czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia.

Kochani Blogowicze,
chciałabym Wam życzyć
wszystkiego co najlepsze,
a przede wszystkim
 dużo, dużo, dużo zdrowia.
Rodzinnej atmosfery podczas 
oczekiwania
 na pierwszą gwiazdkę.
Spokoju ducha, uśmiechu i spełnienia marzeń.
Niechaj ten nadchodzący Rok
będzie dla Was
inspirujący.
Pozdrawiam serdecznie.
Dorota

środa, 23 grudnia 2015

Świąteczne okno.

Zaburzyłam wystrój.
Dużo tej czerwieni wszędzie w domu, zatem aby monotonnie się nie zrobiło,
na okno powędrowały białe ozdoby.




Gałązka z wierzby czekała już od września.
Oskórowana schła sobie w garażu.
:)
Szklane ptaszki i bombki zostały dokupione,
wstążki wyciągnięte z szuflady.
I do dzieła.
:)
Okno już nie czuje się osamotnione i może konkurować z resztą domu.
:)
Pozdrawiam już zupełnie świątecznie.
:):):)

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Serwetka świąteczna.

U mnie cały czas w robótkach pozostaje klimat świąt.
Ha, u Was pewnie też, trudno żeby tak nie było, skoro Boże Narodzenie za pasem.
Tym razem serwetka na tacę.
I oczywiście jedyny słuszny kolor - czerwień.


Pozostałam również wierna wzorkowi gwiazdy betlejemskiej.
Co zrobić jak najbardziej do klimatu świąt pasuje ;)


Taca ubrana można świece stawiać.


:)
Pozdrawiam
:):):)

sobota, 19 grudnia 2015

Świąteczne dekoracje.

Mała, czerwona serwetka.


Świąteczny klimat, wzór gwiazdy betlejemskiej.
Pozostałam wierna czerwonym dekoracjom z przed roku.


Serwetka otrzymała specjalne zadanie.
Spełnia się w niekonwencjonalnym zastosowaniu.


Jako ozdoba lustra przedpokojowego.
Już od wejścia musi panować klimat świąt.
:)
Witam serdecznie Nowych Obserwatorów.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że zaglądacie.
:):):)

wtorek, 15 grudnia 2015

Candy u Chagi.

Zapraszam zajrzyjcie do Chagi
rozdaje takie cudowności.


Dla hafciarek nie lada gratka,
Aidy 18 w prześlicznych kolorkach.
Przy okazji możecie popodziwiać piękne prace które tworzy Chaga.
:)
Pozdrawiam i sama staję w kolejce z niecierpliwością czekając na losowanie.
:):):)

wtorek, 8 grudnia 2015

Ostatni dzwonek na Robótkę.

Zapraszam wszystkich chętnych do podzielenia się serduchem.


Moja paczucha już poleciała, bo lepiej wcześniej niż za późno.
A jakby listonosza miały śniegi przywalić
to gnałam na pocztę póki nie pada.
:)
Jeśli ktoś chętny to na stronie ROBÓTKI znajdzie wszystkie potrzebne informacje.
Działajcie jeszcze jest czas.
Radość bliźniego - bezcenna.
:):):)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających.
:):):)

wtorek, 1 grudnia 2015

Chusta

Kolejne wydanie melanżowej chusty.
Tym razem specjalny prezent, dla nadzwyczajnej osoby.
Za chwilkę zostanie zapakowana 
i wraz z pozostałymi drobiazgami powędruje
do miejsca swego przeznaczenia.



Mam nadzieję, że się spodoba.
Pozdrawiam i witam nowych obserwatorów.
Dziękuję, że jesteście

środa, 25 listopada 2015

Jemioła.

Na święta pod jemiołą całować się będziemy.
:)
Wszystko za sprawą rameczki,
którą kupiłam ze względu na kolor.


Odcień popielu bardzo przypadł mi do gustu,
a i sama ramka swą prostotą zachwyciła.
Nie mogłam jej odstawić,
musiałam od razu zapełnić.
Aida 14 perłowobeżowa wydała mi się do tego zestawu najlepsza.



Nie mogło być nudno dlatego doszyłam perełki,
które imitują owoce tego pasożyta.


W taki sposób zagościła jemioła w mym domu.
:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje, że zaglądacie do mnie.
:):):)

sobota, 21 listopada 2015

Prace.

Witajcie po chwilowej przerwie.
Czasu jak na lekarstwo a pracy nie ubywa,
lecz podejrzewam, że nie jestem odosobniona w tych odczuciach.
Pomysłów sporo, chęci również,
tylko jak przeciwstawić się skracającej się dobie?
:)
Dwa razy w ciągu tego tygodnia udało mi się do Was zajrzeć
i popodziwiać to co tworzycie.
Chciałabym częściej lecz niestety taki los.
Sama też coś działam, mogło by być więcej,
ale jest tyle ile jest.
:)
Porzuciłam na chwilę mój sweter 
na rzecz prezentu gwiazdkowego, który chcę wysłać dużo wcześniej.

W czasie gdy ja oddaję się szydełkowaniu ANGORY,
wcześniejsze moje dziergutki nabierają kształtu.


Jednym słowem w robótkach powoli zaczyna się robić świątecznie.
:)
Czapka w kolorze nieba, ukończona ale musicie mi wybaczyć,
bo zdjęcia nie zrobione.
Jednak na pewno się nią pochwalę.
:)
Pozdrawiam Was serdecznie
i biegnę pakować zaległe przesyłki.
:):):) 

sobota, 14 listopada 2015

Kamienie.

Poprzednią niedzielę spędziłam na wystawie minerałów.
Nacieszyłam oczy przeróżnymi farmami kamieni.
Podziwiałam rękodzieło różnej maści.
Metaloplastykę, filc, frywolitkę, szydełkowanie.
Wszystkie te i nie tylko, te techniki, łączyły minerały.
Ja natomiast nabyłam trzy sznury kamyków "prawie szlachetnych"
i będę robić zwykłe najzwyklejsze bransoletki.


Takie lubię najbardziej, 
kamienie i kawałek gumki.
Wszystko razem się trzyma i jest wygodne w noszeniu.


Moje ulubione kolorki za chwilę wylądują na moim nadgarstku.
Pozdrawiam
:):):)

środa, 11 listopada 2015

Dziergamy i czytamy.

WDIC z Maknetą.
Wracam do wspólnych spotkań z Wami.
Moja wczorajsza bytność w bibliotece
zaowocowała w trzy pozycje.


Zaczęłam czytanie od "Domu nad rozlewiskiem".
Nie śledziłam serialu, który powstał na podstawie tej książki
dlatego mogę spokojnie poczytać.
Nie lubię czytać po obejrzeniu ekranizacji danej pozycji.
Moja wyobraźnie nie pracuje wtedy wcale.
Przed oczyma pojawiają się narzucone przez reżysera obrazy.


Tłem dla książki jest sweter, który obecnie jest w robocie.
Zakładany z niewielkim ażurem.
Jestem w połowie pracy, więc mam nadzieję, że niedługo
będę mogła go przetestować w chłodniejsze dni.
:)
Pozdrawiam
:):):)

wtorek, 10 listopada 2015

Czapka.

Podczas ostatnich zakupów nabyłam
motek Pinar Pullu
Wzięłam na próbę jeden motek, bo bałam się, 
że będzie  to coś co może nie nadawać się do dziergania.
Okazało się inaczej.
Włóczka jest śliczna, kolor w rzeczywistości jeszcze ładniejszy,
bardzo wydajna i milutka w dotyku.
Z zakupionego motka zaczęłam czapę.



Od razu podczas dziergania pomyślałam,
że dokupię jeszcze dwa i spróbuję skompletować do czapki chustę.
Tu się zaczynają schody.
Oczywiście już brak tego asortymentu w pasmanterii, w której kupuję.
Nikt mi już nie powie, że to nie klątwa dziewiarki.
Ok, poprzednie parę razy próbowałam dokupić motki
po dłuższym czasie.
Rozumiem mogło ich już nie być.
Ale teraz!
:)
Lecz piję melisę, dziergam czapę
i spokojnie czekam może dokupię.
:)
Pozdrawiam
Naznaczona klątwą.
:):):)

niedziela, 8 listopada 2015

Kardigan.

Pięćsetny post minął, zaczynam drugie pół tysiąca.
:)
Dzisiejszym bohaterem będzie kardigan czekoladowy.
Długo zbierałam się do sfotografowania końcowego efektu.
Dlaczego? Ano, ze względu na brak czasu.
Po moim powrocie do pracy, w tych jesiennych miesiącach 
dużo dnia i dobrego światła już nie pozostaje.




A pogoda iście barowa.


Stąd niestety kiepskie fotki.
Lepszych już chyba sweter nie doczeka, bo w intensywnym użyciu,
już zaliczył zaciągnięcia.
Ale cóż najważniejsze, że się podoba i służy.
Jak się zużyje to poczynimy drugi.
:)
Pozdrawiam
:):):)

czwartek, 29 października 2015

Kosmetyczka?

Poprawiam się zaczynając od zdjęć:


A dlaczego?



Właśnie dlatego, faktycznie poprzednio nie pokazałam plecków.
Teraz możemy już przejść do kolejnego "leżakowego hafciku".
Niebieski? Chabrowy? Po prostu mój kolor.
Siadłam do maszyny i wreszcie jest.
Z pomocą przyszły mi zakupy 


i tak wygląda moja kosmetyczka.


Jej środeczek.


No właśnie, czy to kosmetyczka, jeśli służy do noszenia niezbędnych higienicznych rzeczy?



Jednym słowem kolejny"leżak" wykończony i nieważne jak go będę nazywać.
:)
Pozdrawiam
:):):)


wtorek, 27 października 2015

...

Wykończyłam kolejny "leżaczek" ostatnio znaleziony w szufladzie.
Zrobiłam z niego podusię szpileczkową
z pleckami materiałowymi.




Haftowana na kanwie rystykalnej 16.
Wymiary: 6 cm x 6 cm.
:)
Wracam do wykańczania moich skarbów z szuflad.
:)
Pozdrawiam serdecznie
:):):)

poniedziałek, 26 października 2015

Losowanie.

Bardzo dziękuję Tym, które zechciały wziąć udział w mojej zabawie.
"Jesienne rozdanie" zakończyło się,
tym samym czas wybrać osobę, która otrzyma listki.


Maszyna losująca wybrała nr 8.
Pod tym numerem kryje się komentarz

GRATULUJĘ
i proszę o kontakt na maila.
:)

Jeszcze raz Wszystkim dziękuję za zabawę.
Zaglądajcie, niebawem kolejna rozdawajka.
Pozdrawiam
:):):)

sobota, 24 października 2015

Dyniowe stwory.

Na zakończenie dyniowego szaleństwa, 
zakupione zostały dwie pomarańczowe kule
i za sprawą moich dziewczyn,
powstały takie potworki.
:)


Dzieło "Młodszej"


Straszny Straszak "Starszej"




I nocna odsłona dyńkowa.

:)
Pozdrawiam