sobota, 14 listopada 2015

Kamienie.

Poprzednią niedzielę spędziłam na wystawie minerałów.
Nacieszyłam oczy przeróżnymi farmami kamieni.
Podziwiałam rękodzieło różnej maści.
Metaloplastykę, filc, frywolitkę, szydełkowanie.
Wszystkie te i nie tylko, te techniki, łączyły minerały.
Ja natomiast nabyłam trzy sznury kamyków "prawie szlachetnych"
i będę robić zwykłe najzwyklejsze bransoletki.


Takie lubię najbardziej, 
kamienie i kawałek gumki.
Wszystko razem się trzyma i jest wygodne w noszeniu.


Moje ulubione kolorki za chwilę wylądują na moim nadgarstku.
Pozdrawiam
:):):)

3 komentarze:

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.