niedziela, 22 czerwca 2014

Serwetki z odzysku

Dostałam jakiś czas temu kłębuszek kordonka w kolorze beżowym.
Czekał na tę właściwą chwilę i właśnie taka nastała.
W 2 numerze "Anny Robótki" znalazłam trzy wymarzone wzory serwetek, które bardzo chciałam wykonać.
Wszystkie różne ale jednak troszkę wspólnego znalazłam.
Stworzą fajny komplecik.
Jedna najmniejsza już powstała.
Oto ona:




Średnica 23 cm.
Kordonek z odzysku.
Szydełko 2,5
:)
Kolejna większa już powstaje.
:)
Pozdrawiam
:):):)



piątek, 20 czerwca 2014

Szydełkowe sowy

Małe szydełkowe sowy występują dziś w roli przerywnika.
Niebieskie kuleczki do kluczy w wersji 3 cm.






W większych robótkach kończymy pomalutku sweter,składamy kuchnię, kupujemy szafę i zaczynamy serwetę mniejszą z upatrzonego i wymyślonego tryptyku serwet.
Misz - masz totalny.
Plany na szale,szaliki i chusty czekają na realizację.
Czas się nie rozszerza a szkoda, bo coś jeszcze bym wymyśliła.
:)
Pozdrawiam serdecznie.
:):):)

środa, 18 czerwca 2014

Powrót niebieskiego

Zmęczyłam oczy już tą zielenią, Wam pewnie też się przejadła.
Co prawda wrócę do niej aby pokazać naciągnięty obrus,ale musicie mi dać troszkę czasu.
Po skończeniu przeprowadzki i zakupie stołu będę prezentować obie moje serwety, i tę okrągłą i zielony kwadrat.
Teraz jednak oczy męczę nowym a raczej starym i zaległym kolorem czyli niebieskością.
Działam z rękawkami do mojego swetra.




Idzie to dość opornie, bo nie przepadam za drutami w porze letniej, ale staram się.
Nie obiecuję jednak, że od razu skończę. Szydełko mnie ciągnie do siebie, podszeptuje abym zaczęła nową serwetkę.
:)
Pochwalę się jeszcze kilkoma podarunkami (kilkoma bo nie wszystkie zostały uwiecznione, gdyż latorośle porwały od razu upominki do użytkowania ) od Justynki.
Bardzo Ci dziękuję za wspólne zakupy i za śliczne podarki i do zobaczyska!
:)




:)
Pozdrawiam serdecznie, życzę udanego dłuższego weekendu.
U mnie będzie on pracowity, ale dzięki temu może szybciej przeniosę się do nowego lokum.
:)
Dziękuje za odwiedziny!
:):):)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Bez naciągania.

Jeszcze bez prania krochmalenia i naciągania, ale już chciałam się pochwalić.
Wreszcie ukończone dzieło życia.
Długo to trwało, całe trzy duże motki kordonka, ale dobrnęłam do końca i to szczęśliwie.
Szczerze mówiąc nie wiem czy lepiej mi się robi serwety w łączonych elementów czy też tradycyjne w kształcie koła.
Myślę, że aby to sprawdzić trzeba się zabrać za nowy obrus...hihi.
Lecz zanim to nastąpi pocieszę oczy swoją ukończoną zielenią:




Bez napinania ma wymiar 80x80cm.
Zobaczymy co nam da naciągnięcie....
:)
Do miłego
:):):)
Pozdrawiam serdecznie
:)

czwartek, 5 czerwca 2014

Ponownie zieleń

Obrusik rośnie powolutku.
Jeszcze dwa kwadraciki do zrobienia.
Zaczęłam trzeci motek kordonka.



Już mi po głowie chodzi co z pozostałością nici zrobić.
Może jakieś serwetki do kompletu.
:)
Dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie w odwiedziny mojej stronki.
:)
Pozdrawiam słonecznie
:):):)