poniedziałek, 30 lipca 2012

Szczęściara

Dziś post o mnie.
Ponieważ wielka szczęściara jestem i nawet o tym nie marzyłam.
Zapytacie dlaczego, otóż dlatego, że mam taką wspaniałą "znajomą blogową."
Oczywiście jest tu mowa o nikim innym jak o sprawczyni ostatniej przesyłki.
Również dzisiejsza paczka to wina Justynki.
Spójrzcie tylko jakie cudo dostałam, marzyły mi się nadruki ale wiecznie cierpię na brak czasu.
A tu taka niespodzianka mój osobisty nadruk ( tak na marginesie to chciałabym tak wyglądać ).
Ale dość gadania czas rozpocząć oglądanie.
Na zdjątkach woreczek lecz aby pokazać majstersztyk wykonania ujęcia na płasko:







Bardzo, bardzo Ci Justynko dziękuję.
Spełniasz moje marzenia w taki sposób jaki uwielbiam czyli niespodziankowo- niespodziewajkowy.
Atak z zaskoczenia!
:)
A prezenciki licznikowe już powoli szykuj,a się do drogi.
:):):)

środa, 25 lipca 2012

Wenecja.........szklana

Mała paczuszka do mnie zawitała.
Ależ jaka  zawartość, toż to nie koraliki, kamyki a kamienie weneckie.
Już myślę o wisiorach.
Wszystko za sprawką Justynki.
Zobaczcie jakie słodkie.



Jak cukiereczki.
Trzeba coś stworzyć biżuteryjnego nie ma innego wyjścia.
:)
Dziękuję Justynko za prezencik.
Lubię szkło weneckie, każdy koralik ma swój "odmienny"czar.
:):):)
Pozdrowionka

poniedziałek, 23 lipca 2012

Łapanie licznika???

Moja zabawa dobiegła końca.
I..........
Sama nie wiem co sądzić, coraz bardziej mnie zastanawia ten dziw internetowy.
Zresztą sami popatrzcie jakie to cudo:

Oto licznik przesłany przez Justynkę.

Data maila 22.07.2012 godz. 8:56

A poniżej licznik przesłany przez Magdę.


Mail datowany 22.07.2012 godz. 10:01

:)
Fajnie prawda.
Pamiętam, że już taka sytuacja miała miejsce na blogach. Rozpętała się wtedy burzliwa dyskusja na temat możliwości trafienia przez dwie osoby tej samej cyfry licznika, różnorakich możliwości  oszustw.
Bez mała rzucano oszczerstwa :)
:)
Nie będę wnikać jak to możliwe, aczkolwiek trochę zastanawiający jest fakt w jaki sposób działa nasz boski blogger, że jak sobie odświeżysz tak masz.
:)
Z drugiej strony to nawet wesoła zabawa bo zaskakująca i nigdy nie wiadomo do końca co Cię czeka.
:)
Co tam szkoda gadać.
Dziewczyny dziękuję Wam za wytrwałość w śledzeniu mego licznika.
Jako, że Justynka pierwsza wrzuciła na moją skrzynkę ową magiczną liczbę, niechaj szykuje się na niespodziankę.

Jednakże i Madzi nie odprawię z kwitkiem.
Proszę daj mi tylko troszkę czasu, bo niestety nie przewidziałam takiej sytuacji.
Na pewno i do Ciebie poleci niespodzianka.
:)
Pozdrawiam

P.S.
Proszę w żadnym razie nie odbierać tego posta jako zarzut matactwa w stosunku do Którejkolwiek z Osób Wygrywających.
Cieszę się, że jest Was Dwie i już!!!

Co innego Internet- kłamie, oj kłamie i tego się trzymam.
:):):)

piątek, 20 lipca 2012

Biżu...

Witam Wszystkich odwiedzających.
Dzięki za miłe komentarze.

Dzisiaj szybciutko wrzucę Wam tylko moje pierwsze dzieło.
Zatem biżuteryjnie pierwsze koty za płoty.





Uciekam walczyć z Panem Bałaganem.
Pozdrawiam i życzę dobrego wypoczynku.
:):):)

czwartek, 19 lipca 2012

Frywolitki

Większa sprawa w dniu dzisiejszym.
Już nie kolczyki i bransoletki a....
no właśnie coś na stolik.




Dziś też odebrałam przesyłkę ze sklepu Beads.
Polecam jeśli tylko macie ochotę zacząć przygodę z biżuterią to naprawdę warto.
Niebawem pochwalę się swoimi wytworami.
Również sutaszowymi ponieważ nabyłam większe koraliki i będę modzić coś.
Oby tylko czas się rozciągał.
Pozdrawiam Was i przypominam o łapaniu LICZNIKA.
NIESPODZIANKA LICZNIKOWA JUŻ POWSTAJE!
:):):)

wtorek, 17 lipca 2012

Niespodzianka

Takież szczęście mnie spotkało.
Niespodziankowa niespodzianka od Justynki.
Coś dla ciała i dla ducha, oraz na potrzeby twórczej realizacji.
Sami popatrzcie jakie śliczne:






Bardzo, bardzo Justynko dziękuję.
:)
P.S. Moja zemsta się nadal szykuje.
:):):)

piątek, 13 lipca 2012

Popołudnie

W piątkowe popołudnie trzeba się zrelaksować, zwłaszcza, że w pracy do ostatnich minut panowało napięcie. Na szczęście już po a do poniedziałku chwila oddechu.
Jakoś wróciłam do domu mimo oszalałego ruchu na drodze, wszak i w tym roku przejeżdża koło mnie kolarski wyścig.
Obyło się jednak bez stania w korku.
A teraz troszkę słodyczy:

Bezruch to nie dla mnie więc jeszcze zanim dobrze rozpocznę weekend mała próba nowej techniki.
Zapraszam na pierwszy sutasz w moim wydaniu:





Broszka czeka na wykończenie spodu.
Wzór podpatrzony w "Twórczych inspiracjach" udoskonalony przez moją osobę.
:)
Życzę miłego odpoczynku.
Dziękuję za sympatyczne komentarze.
:):):)

czwartek, 12 lipca 2012

Nowe hobby?

Nie, nie, nie moje hobby.
To sprawka mojego męża.
Dziś pochwalę się jego dokonaniami.
Składa własnoręcznie "Junaka".
Część do części i tak powstało już tyle.
Świeżo wykonane malunki- szparunki.



Nie mogę się doczekać końca, bo następny ma być motocykl dla mnie.
:)
Kolejny wpis będzie już bardziej hafcikowo-robótkowy,
z nowym zakupem.
:):):)
Pozdrawiam

piątek, 6 lipca 2012

Dalej tęczowo

Pytacie jak wyglądają kolczyki?
Właśnie tak:



I te z koralikami:



Nowa robótka, bransoletka:



Cieniowany fiolet.
Więcej może ciemnego kolorku ale cóż tak się ułożyło.
:)
Pozdrawiam zaglądających, obserwujących i dziękuję za miłe słowa.
:):):)


środa, 4 lipca 2012

Kawka i licznik

Latte własnej"domowej" roboty i...
elementy do nowych kolczyków.
Jak tylko skończę delektować się napojem, zaczynam produkcję wiszących ozdób do uszu.
Będą zdobiły moje uszy i uszka koleżanki z pracy.




:):):)
PRZYPOMINAM O ŁAPANIU LICZNIKA Z OKRĄGŁĄ LICZBĄ "10000"
:):):)