wtorek, 10 listopada 2015

Czapka.

Podczas ostatnich zakupów nabyłam
motek Pinar Pullu
Wzięłam na próbę jeden motek, bo bałam się, 
że będzie  to coś co może nie nadawać się do dziergania.
Okazało się inaczej.
Włóczka jest śliczna, kolor w rzeczywistości jeszcze ładniejszy,
bardzo wydajna i milutka w dotyku.
Z zakupionego motka zaczęłam czapę.



Od razu podczas dziergania pomyślałam,
że dokupię jeszcze dwa i spróbuję skompletować do czapki chustę.
Tu się zaczynają schody.
Oczywiście już brak tego asortymentu w pasmanterii, w której kupuję.
Nikt mi już nie powie, że to nie klątwa dziewiarki.
Ok, poprzednie parę razy próbowałam dokupić motki
po dłuższym czasie.
Rozumiem mogło ich już nie być.
Ale teraz!
:)
Lecz piję melisę, dziergam czapę
i spokojnie czekam może dokupię.
:)
Pozdrawiam
Naznaczona klątwą.
:):):)

8 komentarzy:

  1. Jaki piękny zimowy kolor! Z tymi cekinami wygląda obłędnie, jak z płatkami śniegu:-)
    Pij meliskę i dziergaj dalej, chusta nie zając, na pewno gdzieś jeszcze tę włóczkę dostaniesz:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka cudna niteczka :-)
    Nieważne, że nie będziesz miała chusty - ważne, jaką cudowną czapkę będziesz miała :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały kolor wybrałaś na czapkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor...szykuje się wspaniała czapka :)
    Gustowna i twarzowa..tego jestem pewna !
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jest ta włóczka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny jest kolor tej włóczki, a cekinki dodają uroku. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się dokupić włóczkę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie wygląda ta włóczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie wygląda ta włóczka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.