środa, 20 lutego 2019

Błękitny sweter.

To już ostatni z zaległych udziergów,
który miałam pokazać na ludziu.
Aura mało sprzyjająca dlatego niewiele zdjęć,
i najzwyczajniej w świecie nie było z czego wybrać
do okazania.
Pierwszy pokaz swetra nowowykonanego był TU.






Nosi się go świetnie,
krój luźny, pasujący do wielu rzeczy i bardzo wygodny.
Przy tym cieplutki, w końcu wykonany z trzech nitek angory.

Mam ochotę zrobić jeszcze jeden o tym kroju.
Może z nieco krótszymi rękawami,
w wiosennym kolorku i nieco cieńszy od tego.
:)
Plan jest, wykonanie niebawem jak skończę obecny projekt.
:)
Do zobaczenia
:):):)

7 komentarzy:

  1. Śliczny sweter! Grunt, że ciepły i przyjemny. W końcu przedwiośnie jeszcze chłodne. Pozdrawiam serdecznie!🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosta forma i miła włóczka, to najlepsze składniki idealnego do noszenia swetra:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja. Słuszna uwaga.
      Dziękuję i pozdrawiam.
      D.

      Usuń
  3. Przepiękny, ślicznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. OOO jacie ale ekstra!
    Nie no ja się w tym roku muszę nauczyć robić takie sweterki, bo mnie skręci :D że nie potrafię :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.