Oprawiony wilk.

Dziś prezentuję końcowy efekt mojego wilka.
Czekałam na lepsze oświetlenie,
lecz się nie doczekałam.
Dni są takie jakie są
i słońca jak na lekarstwo.
Zatem musi mnie zadowolić te parę zdjęć
z pochmurną aurą w tle.




Cieszę się, że mam już za sobą środek łapacza.
Backstitche w takim małym kółeczku dały popalić bardziej niż cały haft.
:)
Do zobaczenia przy następnym hafcie.
Kolejny raz będzie troszkę zwierzęco.
:)
Pozdrawiam serdecznie
:):):)

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.