sobota, 20 sierpnia 2016

Uwaga kot za drzwiami.

I to w dodatku złośliwy rudzielec.
Niechaj nie zmylą Was te słodkie oczęta.
:)
Kolejny, wyciągnięty z otchłani szuflady, haft do skończenia.
Pewnego razu zapragnęłam wypróbować haft na plastikowej kanwie.
Wybór padł na czarnego kociaka z kokardką.

Obrazek odsyła do strony skąd zaczerpnęłam wzór.

W mojej interpretacji jest Rudzielec w męskim wydaniu
bez dziewczęcych ozdobników na głowie.
Taki nasz osobisty Karolek.




Ten sam a jednak nie ten sam.
:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.
:):):)

13 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie kicia wygląda! świetny pomysł.
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie, Ada!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj, ciekawski dokładnie jak mój, który też łapką otwiera wszystkie drzwi.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Super!!! A wyląduje na klamce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, honorowe miejsce na klamce u "Młodszej".
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. żadnego kociarza słodkie oczka nie zmylą, bo znamy te bestyjki :) ja zawsze chciałam mieć rudaska, ale miałam szylkretkę, czarnucha i teraz mam biało-niebieskie stwory :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Obłedny rudzielec!
    Pomysłowe wykorzystanie plastikowej kanwy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.