poniedziałek, 25 maja 2015

Bawełniana bluzeczka.

Jestem zadowolona.
Dlaczego?
 Ponieważ coraz mniej moich robótek odkłada się na później.
Nic nie cieszy tak jak zaczęta i skończona praca.
A wszystko to w rozsądnym czaso - okresie.
Tak też było z bluzeczka bawełnianą.
Małe opóźnienie powstało tylko w pokazaniu skończonej pracy.
I tą zaległość nadrabiam:




Tak właśnie wygląda moja letnia bluzeczka z wzoru Dropsa.
W oryginale jest troszkę dłuższa.
 Ja nie chciałam tuniki więc wzór uległ skróceniu.
Okazało się po zrobieniu całości, że mogłoby być jeszcze krócej
ale to następną razą.
:)
Bawełna NAKO okazała się całkiem dobra w dzierganiu. Nie rozwarstwiała się za bardzo.
Gdyby jeszcze miała lekki połysk jak Camilla to byłby już szczyt moich marzeń.
Nie ma się jednak wszystkiego i nie można narzekać.
Dlatego  polecam Nako na letnie wyroby.
:)
Z większych robótek zaczynam podobną bluzeczkę lecz z innej materii
ale o tym niebawem.
:)
Pozdrawiam
:):):)

8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci poczucia, że coś zaczynasz i kończysz, ja mam pełno ufoków po kątach... Super bluzeczka. Skontaktuj się ze mną w sprawie prezentu - właśnie odgadłaś zagadkę na moim blogu :) Pozdrawiam kasian-79@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię odkładać zaczętej robótki na dłużej,dlatego gratuluję skończonej bluzeczki,która cieszy Twoje i Nasze oczy!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest śliczna i fakt nie ma to jak dokończona praca w dodatku bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Upały nie będą Ci straszne, fajna bluzeczka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dorotko, śliczna bluzeczka i masz rację, bluzka lepsza niż tunika. Bardzo ładny kolor :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra! Jesteś niesamowicie zdolna !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.