wtorek, 21 października 2014

Kapturowy ocieplacz

Urodzinowy kaptur dla "Starszej" w wersji -kot.
Wykorzystałam dwa motki grubej włóczki.
Do szarości, która zalegała w szufladzie dokupiłyśmy melanż
i powstał komino-kaptur zgodnie z projektem zainteresowanej, czyli przyszłego użytkownika.
Na szydełku 5,5 dziergało się piorunem.
Dzieło ukończone jubilatka zadowolona, co prawda tydzień wcześniej ale lepiej tak niż wcale.



Zakładka na dole i kocie uszy.
Wszystko wedle życzenia.





Bardzo fajnie się robiło ten ocieplacz, dlatego nie jest powiedziane, że będzie on ostatni.
Zobaczymy, może urodzi się w głowie kolejna wersja.
:)
Pozdrawiam
:):):)

8 komentarzy:

  1. Ty zdolniacho, rewelacja!!!! jestem ciekawa kolejnej wersji, mi już coś przyszło do głowy, ale jak zwykle do pośmiania się we dwoje;))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny komin. Bardzo pomysłowy, oryginalny i te uszka cudowne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały! Uwielbiam takie kapturki z uszami, a twój jest doskonały :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten ocieplacz, z takim nawet najsroższa zima nie groźna. Pozdrowienia :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ocieplacz świetny, uszka dodają mu uroku ;-)) Chętnie bym się nim otuliła ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ocieplacz :) Rewelacyjny dobór kolorów, a wzór obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj. Zapraszam Cię na moją rozdawajkę w której sama wybierasz sobie nagrodę, trwa jeszcze tylko dwa dni :) http://lesia-rekodzielo.blogspot.com/2014/10/nowe-podusie-i-konkurs-dla-was.html Pozdrawiam Cieplutko :) - Lesia

    OdpowiedzUsuń
  8. Super:) Świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.