środa, 18 czerwca 2014

Powrót niebieskiego

Zmęczyłam oczy już tą zielenią, Wam pewnie też się przejadła.
Co prawda wrócę do niej aby pokazać naciągnięty obrus,ale musicie mi dać troszkę czasu.
Po skończeniu przeprowadzki i zakupie stołu będę prezentować obie moje serwety, i tę okrągłą i zielony kwadrat.
Teraz jednak oczy męczę nowym a raczej starym i zaległym kolorem czyli niebieskością.
Działam z rękawkami do mojego swetra.




Idzie to dość opornie, bo nie przepadam za drutami w porze letniej, ale staram się.
Nie obiecuję jednak, że od razu skończę. Szydełko mnie ciągnie do siebie, podszeptuje abym zaczęła nową serwetkę.
:)
Pochwalę się jeszcze kilkoma podarunkami (kilkoma bo nie wszystkie zostały uwiecznione, gdyż latorośle porwały od razu upominki do użytkowania ) od Justynki.
Bardzo Ci dziękuję za wspólne zakupy i za śliczne podarki i do zobaczyska!
:)




:)
Pozdrawiam serdecznie, życzę udanego dłuższego weekendu.
U mnie będzie on pracowity, ale dzięki temu może szybciej przeniosę się do nowego lokum.
:)
Dziękuje za odwiedziny!
:):):)

3 komentarze:

  1. Sweterek ciekawie się zapowiada ;-)) Trzymam kciuki za jego ukończenie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek ma bardzo ładny kolor, taki dżinsowy. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał w całości.
    Podarunki super dostałaś.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne upominki, a sweterek w świetnym kolorze!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.