poniedziałek, 10 marca 2014

Konik

"Z włóczki koń szydełkowy."
:)
Przytulaczek dla starszej, dumnie pręży się przy doniczce z owsem.
Co prawda owies dla kota, lecz i konik się załapie na małe skubanko.
:)



Oczka może mało konisiowe ale weny twórczej brak na jakiekolwiek zmiany.
Chociaż nie jest powiedziane, że zmian się nie doczeka.
W rozkroku kowbojskim, bo raczej stworzony do siedzenia, próbuje się godnie zaprezentować.



:)
Wykorzystałam wzorek z królika na korpus, łapki i nóżki.
W połączeniu dwóch włóczek różnej grubości dało to zupełnie inny efekt, zamierzony, szerokich kopytek.
Uszka i pyszczek to zupełna wolna amerykanka, czyli co w danej chwili się objawi w mojej głowie.
:)


Do grona moich szydełkowych pluszydeł dołączył zatem konisiowy arystokrata w muszce.
:)
Pozdrawiam gorąco
:)
P.S. Zmykam do kolejnej robótki, tym razem bardziej użytkowej.
:):):)


9 komentarzy:

  1. :) Fajny jest :) Wywoluje usmiech na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no, grzywę i ogon to ma zarąbiste, przystojniaczek aż miło popatrzeć, śliczności.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały! Rewelacyjny koń.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy Konio Ci wyszedł:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonały. Cóż za grzywa i ten ogon, i jaki wesoły.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Z muchą mu do twarzy :) Fajna praca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.