niedziela, 2 marca 2014

Zajączek

U nie dziś zajączkowo lub królikowo, jak kto woli.
Zaczynamy klimaty wiosenno-świąteczne, nie oddalając się zbytnio od maskotek.
Co prawda umaszczenie zajączka bardziej wskazuje na czas zimowy, jednak nie przeszkadza to zupełnie nowej właścicielce.
Dziecko typu młodsze zapałało miłością prawdziwą do królika.
Decyzja zapadła, że szydełkowy wytwór jest płci żeńskiej. 
Dorobiłam kwiatuszek aby nikomu się nie myliło.
Zainstalowany został na gumce więc zamiennie służy jako bransoletka.



Królisia w stanie stojącym ma 35cm.
To moje największe maskotkowe dzieło jak do tej pory.




:)
W planach kolejna maskotka dla starszej.
:)
Pozdrawiam niedzielnie.
:):):)


13 komentarzy:

  1. Cudna kicajkowa panienka! Z różyczką wygląda uroczo ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ta królisia piękna, świetnie odrobiona i te zalotne oczka, super wygląda!Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Królisia jest sliczna♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna królisia! Oczka ma bardzo figlarne, a kwiatuszek to jak kropka nad i :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesłodka, a jakie ma piękne oczęta.
    Serdecznie pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna królisia :) A te oczy... cudne :) Zrobiłaś z głowy czy korzystałaś z jakiegoś schematu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki mix schematów w netu i moich przeróbek.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Wspaniała królisia :-) Doskonała maskotka :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodziak - mam nadzieję, że kiedyś też się nauczę takie cuda robić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodziutka do tulenia :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.