wtorek, 17 grudnia 2013

Jacek placek....

Placek, placek hej...
A dokładnie piernik!
Niespodziewany i pyszny.
Moja koleżanka Kasia dba o moją linię.
Bo jak tu takiej pyszności nie zjeść samemu.
Dziś dostałam taki pierniczek i niech się toruńskie chowają.




Szkoda, że nie możecie posmakować.
Dzięki wielkie Kasiu toś mi radochę sprawiła.
P.S. połowy już nie ma.
:):):)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że zaglądacie.
:):):)

5 komentarzy:

  1. Smakowite ciasto :)), nie dziwię się że w tak szybkim tempie znika :))



    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zjadłabym troszkę:) Apetycznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie mieć taką koleżankę pod ręką:)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam mniam...świetnie wygląda..i pewnie jeszcze lepiej smakuje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.