sobota, 12 października 2013

Serweta

Postęp w serwecie już jest widoczny.
Zostały mi tylko cztery okrążenia.
Po napinaniu rozmiar będzie jeszcze pokaźniejszy, aż nie mogę się doczekać jak zagości na moim stole.
Moja pierwsza duża "obrusa".



Będzie się świetnie prezentować na nowo - upatrzonym  stole.
:)
W ramach sobotniej rozrywki "Król  Karol".

Ten to potrafi się rozwalić zawsze i wszędzie.
Jego pozycje mnie rozbawiają, bynajmniej mało kocie :)
:)
I troszkę jesieni.

Po małym ogrodowym sprzątaniu należały się też nowe dekoracje w domku.
:)
Pozdrawiam Was serdecznie
:):):)

10 komentarzy:

  1. Obrus imponujacy!!!!! Takiego duzego jeszcze nie robilam! Moje kochana gratulacje! Badz dumna ze swojego dziela!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje kunsztu :) Obrusa piekna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serweta zapowiada się bardzo atrakcyjnie a kocur jest cudowny, lubię patrzeć na zwierzaki jak tak się wylegują w ciepełku:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Serweta prezentuje się świetnie ;-)) Nasza MiMi też miewa mało Kocie pozycje odpoczynku, ale przynajmniej możemy się z tych naszych Kociowatych pośmiać ;-)) Zapraszam na moje Jesienne Rozdanie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawał dobrej i pięknej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  6. ale numer, dzisiaj rano zrobiłam zdjęcie księżnej Fiony w podobnej pozycji:)))jakby nie byli wykastrowani to chyba by z tego dzieci były:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.