niedziela, 10 marca 2013

Laleczka dziewiarska

Mają dziewczyny mam i ja...
Własną, niepowtarzalną, ręcznie wykonaną laleczkę dziewiarską.
Aż trudno było mi uwierzyć, że jeszcze wczoraj po południu była....stylem do łopaty.
I proszę pięknie wytoczona, nawet z przypalanymi wzorkami.
Teraz zdradzę czyje to dzieło:
Mojego osobistego "Dżepetto".


Pokazałam na zdjęciu w necie o co mi chodzi.
Mąż wyciągnął tokareczkę i proszę.


Teaz nie pozostaje mi nic innego jak się nauczyć działać na tym ustrojstwie.


W ramach przerywnikowych powstały dwie bransoletki.
Wersja dla mamy i córki.




Witam nowych obserwatorów.
Dzięki, że do mnie zaglądacie.
Pozdrawiam
:):):)


5 komentarzy:

  1. to jest laleczka? miałam takie cuś i wyrzuciłam:))) super bransoletki,miłej niedzieli życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne bransoletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bransoletki piękniutkie, a laleczka jest, ale nie łapię sie do czego jej używacie?!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam nawet pojęcia, jak się taka laleczka posługiwać;) Bransoletki super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tak dawno w lidlu były takie laleczki,ale stwierdziłam,że i tak sie nie nauczę na tym robic ,więc nie kupiłam ,teraz załuję:)Śliczne bransoletki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.