środa, 18 stycznia 2017

Postęp Dalii.

Idę za ciosem.
Dłubię Dalię.


Tak wygląda w dniu dzisiejszym.
Lekko się rozrasta i wypełnia.


Już czuję jaką męczarnią będą backstitche.
:)
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa i zagrzewanie do walki.
:):):)

16 komentarzy:

  1. Masz niesamowite tempo :) Niedługo będziemy oglądać finał haftu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo szybko postępują krzyżyki, to i backstitche sprawnie pójdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję i liczę, że czas pozwoli mi szybko skończyc.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Śliczny jest ten obrazek. Pewnie już wkrótce będzie gotowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie, szybciutko ci przybywa, super kolorystyka tego haftu:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda hipnotyzujące.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Będzie piękna, też nie przepadam za konturami, to moja zmora :)
    Miło tu u Ciebie więc zostaję na dłużej i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się że Ci się spodobało.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Dłub Dorotka bo pięknie to wychodzi. Kreseczki są okropne do haftowania ale ile dają całości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale już fajnie wygląda, jeszcze chwilka i będzie skończona:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kontury może i dają w kość, ale pięknie obraz się wyłania, zresztą sama wiesz to najlepiej :)
    Ślicznie wyglądają postępy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak się cieszę z tego haftu, że i kontury stają się coraz mniej straszne.
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.