środa, 21 września 2016

Dyniowy sezon.

W pełni otwarty.
Te urosły na mojej działce.


A na szydełku?
Jak nie wiadomo za co się wziąć,
to trzeba dyńkę zrobić.
:)
Taka szybka, z pojedynczej nitki.
Dołączyła do kolekcji z poprzedniego roku TU .



:)
Myślę, że nadchodzi również powoli czas, by wygrzebać z otchłani szkatułki
MOJE KOLCZYKI dyńkowe.
:)
Rozchmurzyłam już dzisiejszy dzień kolorkiem pomarańczowym,
zatem czas się brać za poważne sprawy ;)
:)
Pozdrawiam Was serdecznie
:):):)

6 komentarzy:

  1. Piękne dynie, prawdziwe imponują wielkością a szydełkowa zgrabnością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to faktycznie, sezon dyniowy należy uznać za otwarty, bo i zbiory to podpowiadają i przepiękne prace szydełkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już pozbierałam dynię, w tym roku miałam piękne okazy - mimo iż późno sadziłam :) Rzeczywiście to już czas, żeby wydziergać coś dyniowego! :)
    Pozdrawiam, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne dynie Ci urosły!!!
    Ostatnio też myślałam, żeby sobie zrobić jakieś dyńki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne. U mnie też dyniobranie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.