wtorek, 16 sierpnia 2016

Magic Dolls z Misiem.

Skoro wróciłam do moich "leżaków" to nadszedł czas na Laleczkę.
:)
Nastąpiło wykańczanie haftu i samej siebie przy okazji.
Oj było co obszywać konturami.
Koraliki to już wisienka na torcie.





Mogę spać już nieco spokojniej ponieważ o jeden "leżaczek" mniej.
:):):)
Pozdrawiam serdecznie.

27 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry wieczór Kochana, przyszłam przed snem nazbierać pozytywnych myśli by sny były kolorowe:) Cudo wyczarowałaś, aż oczy sie śmieją ! Podziwiam zdolne łapki !! Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i miłych snów życzę.
      D.

      Usuń
  3. Śliczna lala, już w takich jesiennych barwach :) Bez konturków nie byłoby takiego efektu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczny ten haft i pieknie oprawiony. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ona jest śliczniutka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczna, ramka pasuje idealnie!
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie, Ada!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zauroczona tymi laleczkami :) Co jedna to piękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że szaliczek pewnie najtrudniej wytrzymać :) Ale końcowy efekt jest wart każdej minuty :) Przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak szalik to zmora była. I zrobiłam go po swojemu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Cudnista! Warto było się pomęczyć, bo efekt jest oszałamiający :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna lala, kontury nadały jej wyrazu, warto więc było się pomęczyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnista! Warto było się pomęczyć, bo efekt jest oszałamiający :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna!!! U mnie niestety jedna lalka leży bidulka i czeka na wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. sepiowe kolory urzekają! piękna!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.