środa, 6 kwietnia 2016

Sowa gotowa.

Miała zawisnąć na ścianie.
Jednak przeznaczenie będzie inne.
Młodsza już zagospodarowała hafcik na swoją przyszłą torbę.
Zatem zrezygnowałam z koralików na chustce,
bo z doświadczenia wiem, że na tej torbie długo by nie przetrwały.
Dosyć gadania okazuję swoją sówkę.





Zdjęcia  zaraz po ukończeniu pracy, jeszcze bez prania, 
ale chciałam Wam ją najszybciej jak się da okazać.
:)
Bardzo dziękuję za wszystkie serdeczne komentarze
i za życzenia zdrowia.
Mój stan się poprawia i trzymajmy się tego że niebawem będzie zupełnie dobrze.
:)
Pozdrawiam serdecznie
:):):)

10 komentarzy:

  1. Piękna jest. Ale torbę pokażesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczo przekręca łebek, pięknie Ci wyszła :))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sówka!
    Jakie ma śliczne oczka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie ma cudne oczyska, piękny haft !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna sówka, jej oczka są "hipnotajzing" :p

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zyje, tak pięknej sówki nie widziałam! a ta przekręcona filuternie głowka?- boskość! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No cudo, gratuluję ukończenia, czekam z niecierpliwością na torbę!
    Ależ będzie wspaniała! miłego dnia:)) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna jest!!! I ten łepek taki przekręcony :) Zakochać się w niej można :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.