piątek, 25 września 2015

Serwetka.

Tak, serwetka na szydełku.
Znowu szydełko, nie nowość w moim przypadku,
ale co zrobię jak lubię.

Właśnie od tej serwetki zaczęła się moja przygoda z zazdroskami.
Musiałam zrobić, bo prosty wzorek bardzo mi przypadł do gustu.
A podczas robótki tak sobie wymyśliłam,
że skoro mam robić zazdroski,
a dalej nie mogę wybrać wzoru,
to może...
Spełniał wszystkie oczekiwania,
nie za gęsty, a bez kwiatów, można swobodnie dopasować.
I padło na niego...
Lecz dość o zazdroskach, bo jeszcze kończę drugą,
teraz serwetka.




Serwetka na długi stoliczek jest,
i nawet zblokowana.
:)
Pozdrawiam
:):):)

3 komentarze:

  1. O Matko ile przy niej pracy, masz cierpliwość :) no ale efekt wynagradza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :)
    A i wzór rewelacyjny ,jeszcze takiego nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serweta jest cudowna. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.