środa, 19 sierpnia 2015

Leniwe dzierganie.

Ano leniwe,
 nie posunęło się do przodu nic z mojego nowego dziergadła.
Powód brakło włóczki.
To już u mnie jest tradycją,
mogę powiedzieć to z pełną odpowiedzialnością.
Wyciągnęłam z zakamarków jeden motek Alize Gold 
i dodałam do melanżu Nako.
Efekt?
Robota stoi bo w pasmanterii brakło mojego koloru.
Ale tym samym wzięłam się za haft.


W ramach zabawy z Maknetą pokazuję swoje czytadło.


Na razie jeszcze nie wiem czy polecać czy nie.
Jak będę troszkę dalej to będę mogła się wypowiedzieć o książce.
Czy mi się podobała czy nie.
Zatem na razie zachęcam do sięgnięcia po nią 
w ramach późniejszej wspólnej wymiany zdań.


Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, które zostawiacie.
:):):)

16 komentarzy:

  1. Pamiętam wywiady Kołaczkowskiego, przeczytałam kilka jego książek, warto czasem sięgać po taką filozoficzną lekturę

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej przejść do haftu niż nic nie tworzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, a jak skończę hafcić to jeszcze szydełko czeka. A ja muszę czymś głowę zająć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Piękny haft. Kiedyś też próbowałam ale nie mam do tego cierpliwości. Każda zaczęta praca leży gdzieś porzucona:(
    Mnie też brakło motka i...
    Wczoraj usłyszałam w pasmanterii, że sezonu na włóczkę nie ma, co najmniej jak bym poprosiła o bombki na choinkę. To się nazywa kompetentna sprzedawczyni.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam tę włóczkę w internetowej pasmanterii, a wczoraj spróbowałam też poszukać w moich stacjonarnych, było też wesoło bo w ogóle o takiej włóczce panie nie słyszały. Wciskały mi inne angory mówiąc że to to samo. Porażka.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Kołakowski był bardzo ciekawym człowiekiem i filozofem, więc pewnie rozmowy z nim też takie będą.
    No i nie będę oryginalna - śliczny haft. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo, cos ciekawego wylania sie, na razie to mi wyglada na maske, ale na miniaturce wygladalo na serwetke, wiec czekam na wiekszy kawalek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie haft, zapowiada się interesująco. Książki tego typu są dla mnie ciut za mądre jak na upały;) Ale chętnie dowiem się czegoś o niej więcej jak skończysz czytać .

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj nie możesz chyba nic nie robić :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kołakowski jest na mojej prywatnej liście lektur obowiązkowych, haft bardzo ładny, no i niebieski.

    OdpowiedzUsuń
  9. O, a hafcik koronkowo się zapowiada i już mi się podoba! Tego leniwego haftowania i dziergania zazdroszczę, też bym tak chciała, ale się nie da. Pozdrawiam milutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny haft wskoczył u Ciebie na tamborek. uwielbiam koronkowe motywy.
    Dorotko, czy może Twój kupon wygrał w miesięcznej loterii Ariadny? Bo dostałam informację od Ariadny, że Jakaś Dorota 9nazwiska nie będę pisała) z Sosnowca wygrała 12 sierpnia w loterii.
    Dostałaś jakąś informację od nich czy to może nie Ty? Ale coś mi mówi, że to jednak Ty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.