środa, 11 marca 2015

"Mam chusteczkę..."

....w starym stylu.
Ozdobiona szydełkiem dla prawdziwej damy.
Nieco skromniejsze bez haftu i szydełkowych brzegów, tak naprawdę jeszcze niedawno w codziennym użytku, zanim nie wkroczyły jednorazowe higieniczne.
Jak szaleć to szaleć:
"...tak bym chciała damą być ach damą być..."
dlatego taką chusteczkę sobie sprawię.
:)
Teraz w bardziej przyziemnym temacie, lecz jakże ważnym dla ducha:
tzn. czytelniczym.
 Na półce "czytamy" pojawiła się kolejna pozycja o wschodzie,
wschodzie Europy, nie słońca.


Polecam serdecznie "Zieloną sukienkę" 
i przyłączam się do wspólnego "dziergania i czytania" z Maknetą.
:)
Pozdrawiam
:):):)

11 komentarzy:

  1. Jaka sentymentalna chusteczka dla prawdziwej damy

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka sentymentalna chusteczka dla prawdziwej damy

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczne takie chusteczki, ciekawa jestem tej ksiazki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami taką chusteczkę wkładam do wieczorowej torebki .

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna chusteczka :-) Wspaniała koronka.
    Kiedyś, bardzo dawno temu, sama dziergałam takie koronki...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna, chyba można powiedzieć, że niespotykana:) miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie chusteczki, delikatne i romantyczne. Ech, rzucić taką chusteczkę pod nogi jakiegoś dżentelmena (żeby jej nie podeptał hi hi)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mam kiedyś takich chusteczek zrobiła całą masę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och jak mnie kuszą takie delikatne koronki... Tylko kto by ich używał?

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby dobrze poszukać, to kilka chusteczek z materiału bym znalazła, co prawda bez koronek, ale jakie wiekowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam jedną ciotkę, która uwilebia takie chusteczki, to dla niej zawsze najlepszy prezent, kolejna obszydełkowana cieniutką koronką chusteczka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.