czwartek, 8 stycznia 2015

Kołowca c.d.

W dalszym ciągu jestem na etapie kończenia kołowca.
 Niestety od dwóch dni nie było mi dane wzięcie drutów do ręki.
We wtorek zaliczyłam małe prucie przy pierwszym rękawie,
a w przypadku tej włóczki jest to mały wyczyn.
Jako przerywnik między pracą a obowiązkami domowymi powstały małe dekoracje.
Czas zamienić czerwień dekoracji na naturalne kolory.


A te naturalne kolorki wykrzesałam z masy solnej lecz zmodyfikowanej.
Sól z mąką żytnią i super ciemna masa.
Jeszcze małe podsmażenie w piekarniku i nie trzeba malować ;)


Tak sobie wiszą przy kuchennym okienku.
:)
Pozdrawiam z nadzieją, że w weekend ruszę z kołowcem.
:):):)

3 komentarze:

  1. Ozdoby jak pierniczki, można się pomylić i schrupać :) Fajny masz pomysł na ozdobę.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł i pięknie wyszły te serduszka!

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyszło:) Super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.