sobota, 30 listopada 2013

Kucysia do poprawki

Kaprawe oczka kucyka nie dawały mi spokoju, chyba bym nie usnęła.
Musiałam przerobić to"cudo".
Teraz, jak dla mnie, o niebo lepiej.
dziecko młodsze szczęśliwe- bezcenne. 




Dostała jeszcze dwie dziurki w nosku i mały uśmieszek.
Delikatne w lekkim brązie - stąd na zdjęciach nie bardzo go widać.
Zresztą zdjęcia w wielkich ciemnościach robione.
:)
Miała być Fluttershy, jest Floralshy jak nazwała ją moja córka.
Kwiatek jest, skrzydeł brak i wszystko się zgadza.
Teraz można iść na zasłużony odpoczynek.
:)
Pozdrawiam ciepło.
:):):)

8 komentarzy:

  1. teraz doczytałam, że to nie taki konik prawdziwy tylko ten z bajki, no to pyszczek się zgadza:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kucysia idealna :) a uśmiech i zadowolenie dzieciaczka jest na prawdę bezcenne :)
    nie ma to jak błyszczące oczka dzieciaczka gdy jest szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialn ie wyszła a oczy ma boskie - dobra zmiana:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och! teraz jakie oczy hipnotyczne ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo! Wspaniałe ma teraz oczęta! Śliczny konik.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny PONY:) Ja w ten weekend tez zrobiłam konika, tylko z filcu:) Twój jest oryginalny! Pewnie pracochłonny. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to moja córunia mówi "Konik" piękny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.