czwartek, 28 listopada 2013

Czapka

Czapkowo u mnie tak jak zapowiadałam.
Jednak nie obywa się bez problemów.
Podczas roboty złamałam drut.
Nieźle...zawsze się zastanawiałam jak to tak można zrobić....niemożliwe...a jednak.
Trzasnął mój KnitPro akrylowy tylko zatrzeszczało.
Buuuu...
W połowie czapki a jak na złość tej grubości z żadnych innych nie miałam.
Uratował mnie małżonek.
Podłubał w garażu, pokleił, podgrzał i...proszę jest.



Troszkę krótszy ale to mi wcale nie przeszkadza.
Najważniejsze, że można czapkę kończyć a potem coś do czapki.


Pozdrowionka
:)
Trzymajcie się ciepło.
:):):)

7 komentarzy:

  1. Najważniejsze,że można kontynuować robótkę :) Super połączenie kolorów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze zazdroszczę kobietom umiejętności robienia na drutach,czy szydełku,to takie kobiece.
    Ja nie potrafię:( i dlatego podziwiam i gratuluję talentu :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. A to pech, dobrze, że dało się naprawić, mi też to się RAZ zdarzyło, po zaklejeniu niestety pęka dalej :( A czapa zapowiada się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to dobrze mieć takiego zdolnego męza:) a jak ci się czyta "zermstę kobiety w srednim wieku"?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dobrze, że miał kto poratować.
    Ładna czapeczka wychodzi, ciekawe połączenie kolorów.
    Pozdrawiam cieplutko Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm też się zastanawiam jak to możliwe:)))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.