niedziela, 28 lipca 2013

Powroty...

Wyjazdy, wakacje i już po.
Urlopu czas jeszcze się nie skończył ale powróciłam w domowe pielesze.
A szkoda bo mogłabym tam zostać do pierwszych śniegów.
Teraz nadrabiam moje zaległości tygodniowe w Waszych blogach.
Niebawem opowiem więcej.
:)
Pozdrawiam
:):):)

3 komentarze:

  1. Wycieczki zawsze koncza sie za szybko ale teraz mozesz planowac nastepne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy serdecznie:)) Ja jeszcze mam 3 tygodnie do urlopu i nie wiem jak to przezyję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.