wtorek, 12 marca 2013

Chusta

Znalazłam dwa motki dawno kupionej włóczki i zabrałam się za przerabianie. 
Popołudniowe chwile zajęło mi więc takie chuścidło.





Wełenka cieniutka więc padła myśl aby przerabiać podwójną nitką.
Troszkę się rozpędziłam i ....prucie było bo brakło.
Dwa pączki musiałam zlikwidować i przejść do zakończenia w inny sposób.
I niech to szlag....brakło na 15 oczek zakończenia.
Co tu zrobić?
Nie chce mi się pruć ponownie bo chusta będzie znów mniejsza o cały pączek.
W zasadzie na wykończenie brzegów też potrzeba kawałek.
Dokupić, no tak ale nie mam tego koloru nigdzie.
 Tak to jest jak się starocie wyciąga i chce się zawojować robótką.
:)
A już w kolejce czeka następna :( Ratunku!
:)
Pozdrawiam serdecznie Nowych Obserwatorów.
:)
Do miłego....
:):):)

6 komentarzy:

  1. Piękna chusta!Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się piękna chusta ;-)) Tez tak mam... że czasem wyszperam zapomniane nitki a później dumam na o to starczy ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. sorry, jakie ja czasem głupoty wypisuję;))) to przez tą zimę!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.