niedziela, 26 sierpnia 2012

Pierwsze kroki

Nastał wreszcie upragniony dzień urlopowy.
Przygotowania do wyjazdu i w drogę.
Cel - Góry Stołowe.
Baza noclegowa - Radków.
:)
Pierwszy obowiązkowy przystanek to Ząbkowice Śląskie.
Mieliśmy ochotę zjeść małe co nieco w barze miejskim ale niestety trzeba się było zadowolić innym restaurantem gdyż w niedziele bar polecony przez znajomego jest zamknięty.
Wielka szkoda może następnym razem.
W Ząbkowicach śmignęliśmy na Krzywą Wieżę i zakolegowaliśmy się z Frankensteinem.



I dalej w drogę.
Następny przystanek Srebrna Góra.
W ramach relaksu pod górę pieszo....


Troszkę historii nie zawadzi nawet w wakacje.
A i przy tym było masę emocji.
Wystrzały z muszkietu i ciemne podziemne kazamaty.
Rzut oka na panoramę miasta i ....
.... i z górki już weselej się idzie.
:)
Czas nagli trzeba jechać dalej.
Przed nami droga do Radkowa i szukanie kwatery.
:)
Udało się za drugim razem.
Można odsapnąć i zebrać siły na dzień drugi.
:):)
Nie tylko pierwsze kroki po Górach Stołowych poczyniłam ale również w robótkach ręcznych a konkretnie w szydełku.
Jestem z siebie dumna strasznie.
Mówią, że na naukę nigdy nie jest za późno i chyba to prawda.
A oto moje początki:




:)
Pozdrawiam i zapraszam na następny odcinek podróży wakacyjnej.
:):):)

4 komentarze:

  1. To też moje ulubione okolice wakacyjne, w Radkowie kiedyś mieliśmy kwaterę.Szydełkowanie wyszło Ci naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne początki, sama bym też takie chciała
    widac że urlop był udany
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam ja jeszcze nie nabrałam szydełkowej odwagi...
    Te róże wyszły Ci cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka szkoda, że się nie spotkałyśmy :(
    w tym roku zjezdziliśmy całe sudety
    oczywiście Góry stołowe, kilkakrotnie nawet :)
    ps. huk w twierdzy srebrnogórskiej niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.