sobota, 11 sierpnia 2012

Bransoletka

Kolejna bransoletka, ale cóż jak się ma bzika na ich punkcie.
Takie oto maleństwo sobie zrobiłam na pocieszenie, że uporałam się z zaległościami.




Pogoda dziś niestety nie powala, więc dzień spędzony w domu ale i tu się nie nudzę.
Można powiedzieć, że dzięki tej deszczowej aurze nadrobiłam zaległości w pracach domowych.
Mój składzik z farbowankami  już dawno temu się uszczuplił, dlatego praca wre.
Przywołuję słoneczko kolorkami lata.
Jeszcze trzeba wysuszyć.

Pozdrawiam Wszystkich:
obserwatorów, oglądaczy i czytających.
:):):)


1 komentarz:

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.