środa, 6 czerwca 2012

Biscornu

Zapragnęłam wykonać takie cudo jak tylko zobaczyłam je w gazetce.
No i udało się!
Następna forma została zaliczona.
Robiło się tego biscorniaczka bardzo fajnie, choć może nużące jest wyszywanie tylu takich samych elementów.
A troszkę tego jest bo 15 kwadracików, w tym 10 z jednym wzorkiem i 5 z drugim.
Troszkę zmieniłam oryginalny wzór, ale cóż taka moja uroda, że muszę po swojemu.
Powędruje do mojej mamy, będzie służyło jako podusia do szpileczek.
A tu parę zdjątek tego cudaczka.








9 komentarzy:

  1. Piękny, wyszedł idealnie!!!! Podziwiam za dokładność zszycia, mama będzie uszczęśliwiona! Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczna poduszeczka. Igly beda mialy wspaniale miejsce :) A mama na pewno bedzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne biscornu!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. słodycz po prostu!!!jeszcze się nie odważyłam na ten typ haftu, bo najzwyczajniej w świecie wszystko, co potem wymaga zeszycia jest dla mnie absolutną czarna magią, pomimo sprawnego posługiwania się igłą;)))- nie kojarzę przestrzennego łączenia elementów:))))podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne maleństwo :) Podziwiam :) misterna robota.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie urocze to biscornu! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.