czwartek, 2 lutego 2012

Co słychać robótkowo

W robótkowym świecie coś się dzieje cały czas, mimo że postów brak.
Jednak rączki nie zamarzły i dłubią sobie.
Tak , wydłubałam cały napis wiosenny i zamiast nim wywołać wiosnę to ją odpędziłam.
Od momentu rozpoczęcia pracy robiło się coraz chłodniej i chłodniej a koniec jest tak "srogi" że mamy tyle ile mamy czyli -20. Nocą nawet nie chcę spoglądać o ile więcej.
Czytałam niedawno "Dzienniki Kołymskie" Jacka Hugo Badera i teraz dzięki mrozom mogę sobie w niewielkim stopniu wyobrazić z czym przez większą część roku zmagają się ludzie na Kołymie i w jej okolicach.
Wracając jednak do wiosny to tak prezentuje się napis:

Niebawem zostanie oprawiony ale czy w ramkę to tego już nie zdradzę, może inna oprawa mu się przytrafi? Zobaczymy.

A to już moja nowa praca, nad którą dumałam długo.
Pojawiały się pytania na jakim materiale ją haftować (len czy kanwa), następnie, którą kobietę wybrać (parę podobnych wzorów mam).
Jednak ten kapelusz, czy raczej woalka wygrała.
Jest duży lecz ma w sobie dużo lekkości.
Nie jestem pewna czy zmieści się tam gdzie zamierzam go umieścić czyli TU na skrzyneczce. Jeśli nie, to i tak musiałam go wyhaftować, zawsze mogę zrobić kolejną kosmetyczkę.

3 komentarze:

  1. Od razu cieplej się robi patrząc na taki hafcik. A kobietka zapowiada się pięknie, rustico do niej pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzór kobiety bardzo mi się podoba :)
    A o "Spring" to już chyba sama wiesz, że jest zafascynowana! Super wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty:D tak tęskniłam za śniegiem i zimą to teraz mam za karę - 25 :D czaruj Dorotko czaruj, może coś pomogą Twoje hafciki, pani w kapeluszu też wiosenna:D (super wygląda ta róża przy napisie:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.