poniedziałek, 16 stycznia 2012

Świeczuchy

Może nie są to najpiękniejsze świeczki świata, ale są moje.

Wersje: kawowa i pomarańczowa.

Pomarańczek nie widać za dobrze po bokach ponieważ dość trudno je tam umiejscowić przed zalewaniem.

Ziarna kawy przykleiłam kropelkami stearyny więc się trzymały.

Trzeba opracować metodę utrzymywania ozdób wokół ścianek pojemnika.
Następnym razem spróbuję świeczek bez szklanych miseczek, zobaczymy co ciekawego powstanie.
:):):)

5 komentarzy:

  1. Nie bądź taka skromna, są urocze :)i jak napisałaś twojej produkcji, a nie made in china.

    OdpowiedzUsuń
  2. rety rety, ale fantastyczna sprawa! takie świeczki są niesamowite!!!!!!!! uwielbiam świece i takie samodzielnie wykonane uważam za coś świetnego! brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. a tam gadasz :D fajne sa, ta kawowa mi sie bardzo pdoba :D
    fajny pomysł (:

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER!!!!! BRAWO!!!!!!!!!! Jestem pod wrażeniem, wszędzie palę świeczki, gdzie się da, ale takich jeszcze nie umiem zrobić, są najlepsze!!!Gratuluję odwagi i pomysłu:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.