poniedziałek, 26 stycznia 2015

Czapkowo

Śnieg, śnieg wszędzie.
Takim obrazkiem przywitał mnie niedzielny poranek, dlatego
złapałam druty i motek ostatnio kupionej Kartopu Mossa.
Milutka mieszanka moheru, wełny, akrylu.
Melanż lila nabyty w ramach przetestowania został przeznaczony na ...
czapkę.
Tyle białego puchu nasypało zatem trzeba okryć czymś głowisię.
Zasugerowałam się czapką z Garn Studio .
Do melanżu dodałam śliwkową wełnę.


I dziś śmigałam do pracy z okrytą głową.
:)
W niedzielny wieczór zaczęłam jeszcze jeden egzemplarz czapy dla "starszej". 
:)
Harry leży niestety odłogiem, lecz obiecałam sobie skończyć go w tym tygodniu.
:)
Pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Piękne widoki! a czapka super i jak szybko ją zrobiłaś:) pozdrawiam również śnieżnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna czapka i nastrojowe fotki. U nas tez troszkę poprószyło śniegiem.
    Pozdrawim Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna czapka :-) Śliczne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.