środa, 25 listopada 2015

Jemioła.

Na święta pod jemiołą całować się będziemy.
:)
Wszystko za sprawą rameczki,
którą kupiłam ze względu na kolor.


Odcień popielu bardzo przypadł mi do gustu,
a i sama ramka swą prostotą zachwyciła.
Nie mogłam jej odstawić,
musiałam od razu zapełnić.
Aida 14 perłowobeżowa wydała mi się do tego zestawu najlepsza.



Nie mogło być nudno dlatego doszyłam perełki,
które imitują owoce tego pasożyta.


W taki sposób zagościła jemioła w mym domu.
:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje, że zaglądacie do mnie.
:):):)

sobota, 21 listopada 2015

Prace.

Witajcie po chwilowej przerwie.
Czasu jak na lekarstwo a pracy nie ubywa,
lecz podejrzewam, że nie jestem odosobniona w tych odczuciach.
Pomysłów sporo, chęci również,
tylko jak przeciwstawić się skracającej się dobie?
:)
Dwa razy w ciągu tego tygodnia udało mi się do Was zajrzeć
i popodziwiać to co tworzycie.
Chciałabym częściej lecz niestety taki los.
Sama też coś działam, mogło by być więcej,
ale jest tyle ile jest.
:)
Porzuciłam na chwilę mój sweter 
na rzecz prezentu gwiazdkowego, który chcę wysłać dużo wcześniej.

W czasie gdy ja oddaję się szydełkowaniu ANGORY,
wcześniejsze moje dziergutki nabierają kształtu.


Jednym słowem w robótkach powoli zaczyna się robić świątecznie.
:)
Czapka w kolorze nieba, ukończona ale musicie mi wybaczyć,
bo zdjęcia nie zrobione.
Jednak na pewno się nią pochwalę.
:)
Pozdrawiam Was serdecznie
i biegnę pakować zaległe przesyłki.
:):):) 

sobota, 14 listopada 2015

Kamienie.

Poprzednią niedzielę spędziłam na wystawie minerałów.
Nacieszyłam oczy przeróżnymi farmami kamieni.
Podziwiałam rękodzieło różnej maści.
Metaloplastykę, filc, frywolitkę, szydełkowanie.
Wszystkie te i nie tylko, te techniki, łączyły minerały.
Ja natomiast nabyłam trzy sznury kamyków "prawie szlachetnych"
i będę robić zwykłe najzwyklejsze bransoletki.


Takie lubię najbardziej, 
kamienie i kawałek gumki.
Wszystko razem się trzyma i jest wygodne w noszeniu.


Moje ulubione kolorki za chwilę wylądują na moim nadgarstku.
Pozdrawiam
:):):)

środa, 11 listopada 2015

Dziergamy i czytamy.

WDIC z Maknetą.
Wracam do wspólnych spotkań z Wami.
Moja wczorajsza bytność w bibliotece
zaowocowała w trzy pozycje.


Zaczęłam czytanie od "Domu nad rozlewiskiem".
Nie śledziłam serialu, który powstał na podstawie tej książki
dlatego mogę spokojnie poczytać.
Nie lubię czytać po obejrzeniu ekranizacji danej pozycji.
Moja wyobraźnie nie pracuje wtedy wcale.
Przed oczyma pojawiają się narzucone przez reżysera obrazy.


Tłem dla książki jest sweter, który obecnie jest w robocie.
Zakładany z niewielkim ażurem.
Jestem w połowie pracy, więc mam nadzieję, że niedługo
będę mogła go przetestować w chłodniejsze dni.
:)
Pozdrawiam
:):):)

wtorek, 10 listopada 2015

Czapka.

Podczas ostatnich zakupów nabyłam
motek Pinar Pullu
Wzięłam na próbę jeden motek, bo bałam się, 
że będzie  to coś co może nie nadawać się do dziergania.
Okazało się inaczej.
Włóczka jest śliczna, kolor w rzeczywistości jeszcze ładniejszy,
bardzo wydajna i milutka w dotyku.
Z zakupionego motka zaczęłam czapę.



Od razu podczas dziergania pomyślałam,
że dokupię jeszcze dwa i spróbuję skompletować do czapki chustę.
Tu się zaczynają schody.
Oczywiście już brak tego asortymentu w pasmanterii, w której kupuję.
Nikt mi już nie powie, że to nie klątwa dziewiarki.
Ok, poprzednie parę razy próbowałam dokupić motki
po dłuższym czasie.
Rozumiem mogło ich już nie być.
Ale teraz!
:)
Lecz piję melisę, dziergam czapę
i spokojnie czekam może dokupię.
:)
Pozdrawiam
Naznaczona klątwą.
:):):)

niedziela, 8 listopada 2015

Kardigan.

Pięćsetny post minął, zaczynam drugie pół tysiąca.
:)
Dzisiejszym bohaterem będzie kardigan czekoladowy.
Długo zbierałam się do sfotografowania końcowego efektu.
Dlaczego? Ano, ze względu na brak czasu.
Po moim powrocie do pracy, w tych jesiennych miesiącach 
dużo dnia i dobrego światła już nie pozostaje.




A pogoda iście barowa.


Stąd niestety kiepskie fotki.
Lepszych już chyba sweter nie doczeka, bo w intensywnym użyciu,
już zaliczył zaciągnięcia.
Ale cóż najważniejsze, że się podoba i służy.
Jak się zużyje to poczynimy drugi.
:)
Pozdrawiam
:):):)