niedziela, 30 listopada 2014

Adwent

Zaczynamy przygotowania....

Dlatego dziś było mniej robótkowo a bardziej dekoracyjnie.

Zapłonęła pierwsza świeczka:





Czas przygotować kartki.
Zdążę? Oto pytanie.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.
:):):)

niedziela, 23 listopada 2014

Serwetka

W ramach niedzielnego relaksu powstała mała, kwadratowa ( 35 x 35 cm ) serwetka.
A zaczęło się od przeglądania gazetek w ramach popołudniowego zajęcia rąk.
:)
Zobaczyłam w gazetce takie cudeńko i musiałam je mieć.
Na zagospodarowanie czekał kordonek YARN ART, swoją drogą bardzo lubię robić z tych nici serwetki bo bez krochmalenia robótka wygląda jakby była napinana.
Zresztą sami oceńcie.
Zdjęcia na gorąco, zaraz po zejściu z szydełka.




Kolor pierwszy raz przeze mnie używany ale bardzo mi przypadł do gustu.
Stalowoszary to jest to. Pasuje idealnie do każdej aranżacji wnętrza.
:)
Jeśli ktoś ma ochotę sprawić sobie takie małe co nieco, to proszę poniżej wzorek.


:)
Pozdrawiam i dziękuję że nie zapominacie o mnie.
:):):)

sobota, 22 listopada 2014

Do kawusi i ...

i do herbatki.
Po prostu podkładeczki pod kubeczki.




Dwie, bladoróżowe, z grubszej bawełny, resztkowe.
Ale cieszą.
:)
Pozdrawiam i dziękuję WAM!
:):):)

czwartek, 20 listopada 2014

Czapka w nowym wydaniu.

Zainspirowana nakryciami głowy żołnierzy kozackich ubiegłego wieku
poczyniłam czapę dla "Starszej".
Fason może troszkę dziwny ale jakże uniwersalny.
Można zmieścić burzę włosów w tym kokonie.
Jeśli kto woli zrobić wiszącą torbę z tyłu głowy.
A jeśli się znudzi lub nadejdzie upragnione lato można zastosować jako koszyk na owoce.
Zrobiona z podwójnej włóczki na szydełku nr 7 jest naprawdę grubaśna i sztywna.
A teraz prezentacja owej czapy:




Obiekt dość trudny do sfotografowania.
:)
Mix kolorowy, gruby, włóczkowy wykorzystany z pozostałości szufladowych m.in.
Yarn Art, Alize, Himalaya.
Natomiast prym wiedzie czarna BENIA NATURA.
:)
Lubię jak znikają końcówki kłębków z moich zapasów.
Jest możliwość zrobienia miejsca na kolejne motki.
:)
Pozdrawiam i do kolejnej czapy;)
:):):)

środa, 19 listopada 2014

Czarny Kotek

Kicia czarna na głowę wskoczyła.
Szydełkowy kotek ze ściągaczem na drutach.
Ciepła, zimowa czapa.


Gruba BENIA Natura ( 30% wełna, 70% akryl).
Szydełko nr 6, druty nr 6.


Czapka dobra na każdy dzień tygodnia.



Dziecko "Młodsze" zadowolone -bezcenne.
:)
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
:)
Pozdrawiam
:):):)

wtorek, 18 listopada 2014

Nastrojowy granat

Dziś dekoracyjnie i nastrojowo.
Zaczyna się okres ciemności, więc postanowiłam ozdobić mieszkanie większą ilością świeczników.
Do białego, wykonanego jakiś czas temu oraz delikatnych czerwonych
dołączył duży granatowy.
Tym razem w całości zapełniony koronką
W ciągu dnia prezentuje się tak:



Natomiast w ciemnościach daje śliczne efekty świetlne:



Na zakończenie jeszcze zdjątko mojego nowego, białego amarylisa.


Zaczyna rozkwitać.
:)
Dziękuję, że mnie odwiedzacie, pozdrawiam serdecznie.
:):):)

niedziela, 16 listopada 2014

Komin na szydełku

Wróciłam do moherków.
Z cieniowanej włóczki powstało już parę chust, które prezentowałam TU, a zaczęło się tak niewinnie od TEJ.
Tym razem kupiłam troszkę inny kolorek tej samej włóczki i...
postawiłam na komin.
Wzór prosty wymyślony przeze mnie, podobnie jak fason komina.
Wpadłam na pomysł rozcięć od góry i od dołu. 
Można go spiąć paseczkiem zapinanym na guzik lub nosić bez zapięcia.
Rozcięcia z boku, z tyłu i z przodu, każda forma jest dobra.
Jak się komu podoba i jak pasuje.
Teraz już fotki z powstawania:




I wersja ukończona, ostateczna, gotowa do założenia.



Zbliżenie na zapięcie z guzikiem wykończonym tą samą wełenką.


Po skończeniu pierwszej chusty byłam bardzo mile zaskoczona ta wełenką.
 Zawsze myślałam, ze mohery gryzą a tu taka milutka niespodzianka.
Dlatego tez moja przygoda z tym gatunkiem się nie kończy i już czekają następne motki.
Tym razem będzie to coś większego.

:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego tygodnia.
:):):)

wtorek, 11 listopada 2014

Tunika

"Starsza" prosiła, prosiła i wreszcie się matka zabrała do szycia.
Właśnie tak powstała tunika nietoperz w kolorze jeans.
Fason to pełen minimalizm, wykrój nasze wspólne dzieło, niechaj "starsza" się uczy.
Na życzenie przód krótszy, tył dłuższy.
Podczas sesji modelka nieobecna, więc wcisnęłam na manekina.
W rzeczywistości ciuszek znacznie luźniejszy.


Gruba bawełna z malutką domieszką sztucznej nitki.
Świetnie się sprawdził pod igłą maszyny.
Miałam obawy, gdyż bawełna to wyzwanie z moim modelem prostego Łucznika.





Na upartego to i ja się może w nią zmieszczę, jak mi tylko dziecię pożyczy.
Lub skuszę się na kupienie dla siebie kawałka materiału w innym kolorku.
:)
Czyżby powrót do szycia ciuchów po paru dobrych latach?
:)
Pozdrowionka
:):):)

poniedziałek, 10 listopada 2014

Jesienne wzmocnienie

Jesień zaawansowana, czas zbiorów już się kończy.
Chłody dotknęły swoją dłonią owoce pigwowca, zatem czas na przetwarzanie.
Lecz zanim owoce pigwowca trafia do słoi, małżonek wziął pod nóż pigwę.


Takie fajne gruszko jabłuszka, już w słoju puszczają swe soki.
Trzeba uzupełnić zapasy z przed roku, bo ostatnia buteleczka została otworzona.


W tym roku pierwszy raz na nalewkę zebrałam nasze  jeżyny działkowe.
Mam nadzieję, że będą smaczne.
:)
W przyszłym roku planuję dziką różę.
:)
Piękne słoneczko w dniu dzisiejszym zagląda do naszych okien.
Szkoda, że nie możemy korzystać, niestety "Młodsza" zaniemogła zupełnie tracąc głos.
Przykro, że akurat na czas dłuższego wolnego.
:)
Karol na straży balkonowej leży nieugięty :)
:)
Pozdrawiam Wszystkich zaglądających
:):):)

niedziela, 9 listopada 2014

Biżuteria

Na potrzeby własne powstał wisiorek z serduszkiem w kolorze srebra.
Nawiązuje do wisiorka zrobionego jakiś czas temu.
Poprzedni w kolorze starego
złota został ostatnimi czasy sprywatyzowany przez "Starszą".
Nadeszła zatem chwila na zrobienie nowego.




Gotowy czeka na swoją kolej na moim "pele-mele" biżuteryjnym.


Obok tez się przyczaiły dwie pary kolczyków.
Takie zwyczajne- niezwyczajne, bo zrobione z moją "Młodszą" a właściwie przez nią samą.
Ja udzielałam tylko instruktarzu.


Wersja niebieska z tęczowym akcentem.


Wersja choinkowa.
:)
A Karol wykorzystał moment wolnej przestrzeni i spakował się chłopak na wycieczkę.
Może Pan się nie zorientuje i go weźmie w plecaczku?


:)
Pozdrawiam 
:):):)

piątek, 7 listopada 2014

Szyciowo.

Tak, tak dziś o szyciu.
Tak mała podomka, może letni szlafroczek lub narzutka na nocną koszulkę.
Możliwości wiele, jak kto lubi.
Śliskie, miłe, niegrzejące.




Jedwab z domieszką.
Zakładana, wiązana pod biustem.
:)
Fason idealny do wykorzystania na letnią sukienkę.
Może się skuszę na uszycie.
Tylko czasu wciąż brak.
:)
Pozdrawiam
:):):)

czwartek, 6 listopada 2014

Sowy

Malutkie sówki w uszach.
Taki mały rozjaśniający akcent na ten jesienny czas.




Porcelanowe koraliki spodobały mi się tak bardzo, że jestem pewna, iż zamówię jeszcze kiedyś takie ptaszki.
:)
Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu
:):):)