Przejdź do głównej zawartości

Czas nieobecności.

Życie pisze najróżniejsze scenariusze a my możemy tylko je zaakceptować. 
Moje plany pokazania Wam moich prac legły w gruzach.
Popsuty laptop, ogród pod opieką i przeprowadzka, to dużo za dużo.
Majac możliwość pożyczenia choćby na chwilę tableta i odzyskanie haseł do bloga, śpieszę donieść, że ​​wrócę. Mam nadzieję, że jeszcze będziecie o mnie pamiętać.
Plany są aby za dwa miesiące być w pełni gotowym, lecz czy ponownie nie będzie niespodzianek?
Zobaczymy.
Tymczasem pozdrawiam Was gorąco i zapraszam na Instagram.
Do zobaczenia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nadprodukcja - jak sobie z nią radzić.

Nadmiar otaczających nas rzeczy staje się w pewnym momencie   tak dokuczliwy, że nie pozostaje nic innego  jak tylko zakasać rękawy i działać. :) Nie mówię tu tylko o przedmiotach, które nabywamy drogą kupna. Mam na myśli również te stworzone przez nas. No bo gdzie to wszystko ustawiać, gdzie zmieścić? Wiele zostaje rozdanych, lecz i tak w pewnym momencie zderzymy się z faktem -" dużo za dużo". Powierzchnia szafy nie chce się w żaden sposób podwoić. :) Dlatego z bólem serca, tłumacząc sobie, że tak muszę wyciągam swetry i ...... pruję. :) Powstaje taki mały recycling. Włóczka wykorzystana ponownie, zaoszczędzone pieniądze, uspokojone ręce ponieważ mają zajęcie. I najważniejsze, mogę zrobić kolejny wymarzony projekt, który będę mogła nosić bez dylematów "czy założyć ten czy ten czy ten a może inny". :) Tym samym   sweter w TEGO posta przestał istnieć. Kolejny raz ma postać motków, no może nie takich samych jak oryginalne ale motków. I najfajniejszy moment, decyzja,

Entrelac

Serca nie mam ostatnio do skończenia dwóch robótek, które zalegają mi już w szufladzie jakiś czas. W dniu dzisiejszym również jakoś nie było mi po drodze aby dokończyć chociaż jedną. Za to zabrałam się za...kolejną. Na druty wskoczyła resztka włóczki pozostała po bezrękawniku i czapce. I tak w niebieskim melanżu będzie komin. Pokusiłam się na technikę Entrelac. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Poniżej początki robótki i mały śliwkowy wypiek. :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego niedzielnego wieczoru. :) Dziękuję za odwiedziny :):):)

Krótki sweterek.

Kompletem do czapki, którą pokazałam w poprzednim poście, jest krótki sweterek o nazwie Blezer malachit . U mnie w wersji kolorystycznej ciemnego wina z włóczki Premium 6. Projekt Pani IZY - LGMP . Oczywiście jak to ja, małe zmiany poczyniłam podczas robótki. Troszkę inaczej rozłożyłam warkocze i nie wyrabiałam plisy z przodu. Włóczka jest bardzo miła, mięsista i ciepła. Sweter idealnie się sprawdza. Do sweterka, z pozostałej włóczki, zrobiłam dwie czapy, wg. wzoru, który jest dołączony do swetra. Świetny i prosty układ warkoczyków. Wykonuje się bardzo szybko. Pierwsza z wywijanym ściągaczem, druga długa aby schował się mój koczek. :) Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam na kolejne odsłony udziergów. :):):)