Przejdź do głównej zawartości

Krótki sweterek.

Kompletem do czapki, którą pokazałam w poprzednim poście,

jest krótki sweterek o nazwie Blezer malachit.

U mnie w wersji kolorystycznej ciemnego wina z włóczki Premium 6.

Projekt Pani IZY - LGMP .

Oczywiście jak to ja, małe zmiany poczyniłam podczas robótki.

Troszkę inaczej rozłożyłam warkocze i nie wyrabiałam plisy z przodu.




Włóczka jest bardzo miła, mięsista i ciepła.

Sweter idealnie się sprawdza.

Do sweterka, z pozostałej włóczki, zrobiłam dwie czapy, wg. wzoru, który jest dołączony do swetra.




Świetny i prosty układ warkoczyków.

Wykonuje się bardzo szybko.

Pierwsza z wywijanym ściągaczem, druga długa aby schował się mój koczek.

:)

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam na kolejne odsłony udziergów.

:):):)

Komentarze

  1. Piękny sweterek :) Druty obie odświeżam, bo od lat nimi nie robiłam i mam nadzieję, że na jesień w tym roku zdążę z pierwszym sweterkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na pewno zrobisz i zdążysz. Grube druty i gruba włóczka i za moment jest sweterek.
      Pozdrawiam
      D.

      Usuń
  2. Widzę, że idziesz na całość że sweterkami:) zazdroszczę umiejętności, wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To dla zabicia czasu. A i projekty zachęcają, tyle fajnych się pojawia.
      Pozdrawiam
      D.

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.

Popularne posty z tego bloga

Obrus.

Efekt końcowy, jeszcze nienaciągniętego obrusiku,  w pełni zadowalający wykonawcę. :) Można spokojnie dekorować stół nowym udziergiem. :) Mało ozdób, prosta siateczka. O to chodziło. Jest tak jak sobie wyobrażałam. :) Zatem nadszedł czas na rozpoczęcie nowej robótki. Najpierw poszukiwania wzoru. Kawa, gazetki i do pracy. :) Pozdrawiam Was serdecznie. :):):)

Entrelac

Serca nie mam ostatnio do skończenia dwóch robótek, które zalegają mi już w szufladzie jakiś czas. W dniu dzisiejszym również jakoś nie było mi po drodze aby dokończyć chociaż jedną. Za to zabrałam się za...kolejną. Na druty wskoczyła resztka włóczki pozostała po bezrękawniku i czapce. I tak w niebieskim melanżu będzie komin. Pokusiłam się na technikę Entrelac. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Poniżej początki robótki i mały śliwkowy wypiek. :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego niedzielnego wieczoru. :) Dziękuję za odwiedziny :):):)

Nadprodukcja - jak sobie z nią radzić.

Nadmiar otaczających nas rzeczy staje się w pewnym momencie   tak dokuczliwy, że nie pozostaje nic innego  jak tylko zakasać rękawy i działać. :) Nie mówię tu tylko o przedmiotach, które nabywamy drogą kupna. Mam na myśli również te stworzone przez nas. No bo gdzie to wszystko ustawiać, gdzie zmieścić? Wiele zostaje rozdanych, lecz i tak w pewnym momencie zderzymy się z faktem -" dużo za dużo". Powierzchnia szafy nie chce się w żaden sposób podwoić. :) Dlatego z bólem serca, tłumacząc sobie, że tak muszę wyciągam swetry i ...... pruję. :) Powstaje taki mały recycling. Włóczka wykorzystana ponownie, zaoszczędzone pieniądze, uspokojone ręce ponieważ mają zajęcie. I najważniejsze, mogę zrobić kolejny wymarzony projekt, który będę mogła nosić bez dylematów "czy założyć ten czy ten czy ten a może inny". :) Tym samym   sweter w TEGO posta przestał istnieć. Kolejny raz ma postać motków, no może nie takich samych jak oryginalne ale motków. I najfajniejszy moment, decyzja,