poniedziałek, 23 stycznia 2012

Starocie

Przeprowadzam ponownie akcję "kończę niedokończone".
Zaczynało mnie już denerwować, że tyle rzeczy zalega w szafie.
Zatem złapałam za robótki, które wymagały wykończeń.
Jako pierwsza poleciała poszewka na podusię.
Niejeden pewnie pamięta ze starego bloga, lniane powłoczki.
Zachciało mi się ozdobić haftem.
Skończyłam wreszcie dłubanie i jest ....jedna i chyba na jednej poprzestanę.




:):):)

7 komentarzy:

  1. Pięknie się prezentuje. Nie poprzestawaj na jednej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna poszewka, aż szkoda że była schowana w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie poprzestawaj, do kompletu druga musi być:D a ta jest bardzo elegancka, delikatna, nie ma jak len:D

    OdpowiedzUsuń
  4. jedna ale wyjątkowa, cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj znam ten ból , witaj w klubie hi hi.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny haft! :) taki delikatny i w ślicznych kolorkach... też tak mam, że niedokończonych prac
    trochę leży... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.