sobota, 21 stycznia 2012

Pudełeczko

Pamiętacie moje pudełeczko?
Powstał taki hafcik i wylądował na wieczku.

Co do reszty ozdabiania dumałam, dumałam i nie mogłam się zdecydować.
Na pewno miało być pomalowane.
Tak też się stało doczekało się malowania.
Pojawiło się pytanie co dalej?
Może koraliki, może wstążeczki albo guziczki?
Nic mi nie pasowało do gipiurowej wstążki ani do haftu z mojej farbowanej muliny.
Wygrał minimalizm, jak to zwykle u mnie, dlatego niewiele tam dodałam.
Ostateczna wersja pudełeczka wygląda w ten sposób:


:):):)

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze.

Co do manekinków zastanawiam się nad sposobem wykorzystania.
Mam dwie opcje ale coraz bardziej skłaniam się ku tej pierwszej.
:):):)

Justynko bez Ciebie to byłoby smutno :D
Wcale nie straszę tylko uprzejmie donoszę.
Nic się nie bój, będzie dobrze.
A hobby świetne też się kiedyś w to bawiłam.
Popieram w pełnej rozciągłości i aż mi się zachciało wrócić do tego.
:):):)

5 komentarzy:

  1. Prostota jak zawsze okazała się najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie proste rzeczy, bardzo eleganckie. A to wieczko jest wypukłe na igły czy mi się coś wydaje?:D jak się świeczki sprawują,bo widzę , że już palone? No właśnie przeczytałam komentarz u Labores, że też strzelałaś, nie mam szans przy Was:D Skąd takie hobby u Ciebie?:D Czy to tylko epizod? Miłej niedzieli życzę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczko jest wypukłe, można wbijać igiełki.
      Świeczki palą się fajnie nawet nie spodziewałam się, że tak będzie. Hobby z dawnych czasów, nawet na zawody strzeleckie jeździłam.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. ale numer:DD zawody strzeleckie?:D ciekawe czy to się zapomina czy jest jak z jazdą na rowerze?:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiłeś po sobie ślad. Miło mi będzie gdy wrócisz tu jeszcze.