sobota, 30 stycznia 2016

Babuszka.

Nelsonek dalej czeka. Jakoś nie po drodze mi 
do skończenia ostatniego obrazka.
Tym razem odciąga mnie od niego
Matrioszka.
Taka zimowa babuszka.
Mrozów nie ma na zewnątrz,
toja sobie zafundowałam zimowe mroźne kolorki.
Kanwa również w chłodnym odcieniu szarości.
Jak zima to zima.




Bardzo Wam serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze
zostawione pod poprzednim postem.
Cieszy mnie, że podoba się Wam moja laleczka.
:)
Pozdrawiam serdecznie.
:):):)

niedziela, 24 stycznia 2016

Magic Dolls.

W necie już od dłuższego czasu krążą hafciki  tymi ślicznymi dziewczynkami.
Wszystko za sprawą Ann St.
Zanim zdołałam wyhafcić którąś z nich w ruch poszło szydełko.
Zatem mam i ja...
swoją własnoręcznie zrobioną, malutką 
"Magiczną dziewczynkę".
Teraz nastąpi seria zdjęć:






:)
Laleczka ma 14 cm wysokości.
Odziana w moje ulubione kolorki.
A,że sukieneczka letnia to obowiązkowo
musiała dostać zimowy komplecik.
Oczywiście czapa taka jak moja.
:)
No to możemy iść na spacerek.
:)
Pozdrawiam Was serdecznie
dziękując za odwiedziny.
:):):)

środa, 13 stycznia 2016

Ptaszor.

Nelson jest słodki, to wiem,
lecz w nadmiarze nawet największa słodkość nie jest wskazana.
Wiem też, że jeszcze mam zaległy hafcik grudniowy 
ale po czterech poprzednich miesiącach wyhafconych jednym ciągiem,
musiałam zrobić przerwę.
Powstał szybki ptaszor.
Jeśli ktoś chciałby takiego sobie stworzyć
zapraszam na moją stronę Stylowych tam znajdziecie wzór z którego skorzystałam.




Kolorki troszkę przeze mnie zmienione, 
no po prostu musi być jakiś mój akcent aby nie być odtwórczym
a choć troszkę twórczym :)
Pierwszy hafcik z serduszkiem mam w tym roku za sobą.
Co prawda serduszko zmieniłam na fioletowy kolorek
ale jest.
:)
Pozdrawiam Was serdecznie,
dziękuję za piękne słowa w komentarzach
i za to że obserwujecie moje poczynania.
:):):)

niedziela, 10 stycznia 2016

Nelson.

Niedzielny oddech przy Nelsonie.
Kontury wykonane i można oglądać obrazki.







Został do zrobienia ostatni grudniowy
i będzie można oprawiać kalendarz.
:)
Pozdrawiam
:):):)

niedziela, 3 stycznia 2016

Niedzielna chwila relaksu.

Z nowym rokiem, dziarskim krokiem.
Zaczynamy robókowo.
Na pierwszy plan poszły zaległe hafciki z Nelsonem.
 Jeszcze bez konturów zatem w niedzielny ranek 
będę się relaksować przy hafcikach.



Jeśli macie ochotę podzielić się swoją chwilą relaksu to linkujcie.
:)
Pozdrawiam wszystkich noworocznie
życząc udanego 2016.
:):):)