czwartek, 29 października 2015

Kosmetyczka?

Poprawiam się zaczynając od zdjęć:


A dlaczego?



Właśnie dlatego, faktycznie poprzednio nie pokazałam plecków.
Teraz możemy już przejść do kolejnego "leżakowego hafciku".
Niebieski? Chabrowy? Po prostu mój kolor.
Siadłam do maszyny i wreszcie jest.
Z pomocą przyszły mi zakupy 


i tak wygląda moja kosmetyczka.


Jej środeczek.


No właśnie, czy to kosmetyczka, jeśli służy do noszenia niezbędnych higienicznych rzeczy?



Jednym słowem kolejny"leżak" wykończony i nieważne jak go będę nazywać.
:)
Pozdrawiam
:):):)


wtorek, 27 października 2015

...

Wykończyłam kolejny "leżaczek" ostatnio znaleziony w szufladzie.
Zrobiłam z niego podusię szpileczkową
z pleckami materiałowymi.




Haftowana na kanwie rystykalnej 16.
Wymiary: 6 cm x 6 cm.
:)
Wracam do wykańczania moich skarbów z szuflad.
:)
Pozdrawiam serdecznie
:):):)

poniedziałek, 26 października 2015

Losowanie.

Bardzo dziękuję Tym, które zechciały wziąć udział w mojej zabawie.
"Jesienne rozdanie" zakończyło się,
tym samym czas wybrać osobę, która otrzyma listki.


Maszyna losująca wybrała nr 8.
Pod tym numerem kryje się komentarz

GRATULUJĘ
i proszę o kontakt na maila.
:)

Jeszcze raz Wszystkim dziękuję za zabawę.
Zaglądajcie, niebawem kolejna rozdawajka.
Pozdrawiam
:):):)

sobota, 24 października 2015

Dyniowe stwory.

Na zakończenie dyniowego szaleństwa, 
zakupione zostały dwie pomarańczowe kule
i za sprawą moich dziewczyn,
powstały takie potworki.
:)


Dzieło "Młodszej"


Straszny Straszak "Starszej"




I nocna odsłona dyńkowa.

:)
Pozdrawiam

piątek, 23 października 2015

Ozdoby na Halloween.

Powstała pomarańczowa bransoletka 
z ozdobą dyńkową.




Będzie kompletem do dyńkowych kolczyków.
Takie małe biżuteryjne przebranie
na halloweenową zabawę.
:)
Pozdrawiam
:):):)

środa, 21 października 2015

Środa...

Jest już środa.
Czas na dzierganie i czytanie z Maknetą.
To już ostatnia środa na moim chorobowym i oby nie było powrotu tej przypadłości.
:)
 Dziergam dalej kardigan dla " Starszej".


Po przemyśleniu jak zrobić górę, powoli zbliżam się do końca.



W czytaniu troszkę historycznych zagadek.


Niby oderwanie od Krajewskiego ale tak nie do końca.
Tu też przeplata się intryga i morderstwo.
Takie kryminały z początku tysiącleci.
:)
W tym tygodniu  również pokażę ostatnie dziergadełka w kolorach dyniowych.
:)
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
:):):)

niedziela, 18 października 2015

Ptaszki na poduszkach.

Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich dyniek.
Nie porzucam jeszcze koloru pomarańczowego,
lecz dziś odbiegnę lekko od tych kolorków i tematu dyniowego.
Wszystko to przez porządek w szufladzie z hafcikami.
A bliżej, przez robienie porządku.
Właśnie tam, w owej szufladzie, znalazłam hafciki,
zrobione wieki temu, czekające cierpliwie na zszycie.
Miały być cztery podusie z pleckami materiałowymi,
są dwie bez dodatku materiałowego.
:)
Pierwsza z nich:
dwa ptaszki w kolorach zielonym i fioletowym;
w rozmiarze 5,5 cm x 4,5 cm.



Zszywana cieniowaną muliną Madeira ze starych zapasów.
:)
Druga podusia z ptaszkiem po jednej stronie i otwartą klatką po drugiej w kolorach niebieskości. Nieco większa:
7 cm x 6,5 cm.





Tym razem zszycie cieniowaną Madeirą w kolorze niebieskim.
:)
Hafciki już nie zalegają bezczynnie w szufladzie.
Mniejszą poduszkę od razu przygarnęła "starsza" na swoje igiełki.
:)
Pozdrawiam i do następnego wpisu ;) 
:):):)

piątek, 16 października 2015

Dyniowe kolczyki.

Oj, dynie rządzą u mnie.
Ponownie dyniowy post.
Tym razem w formie kolczyków.
No bo jak tu nie zrobić sobie klimatycznej biżuterii.


Spód może troszkę bardziej kojarzy się z kwiatuszkiem,
przez to, że dodałam koralik.
Dyńki mają średnicę 2 cm.



Czy mogę już sezon dyniowy uznać za zamknięty?
:)
Pozdrawiam
:):):)

czwartek, 15 października 2015

Dyniowo.

Wczoraj odwiedziłam Edytkę i oczywiście bez torby zakupów się nie obyło.
No ale kto u Niej był, dobrze wie,
że do wszystkiego się oczy śmieją.
:)
Pojechałam po szydełko i plastikowe bombki,
aby przygotować się do robótek świątecznych,
oraz taśmy do planowanej torby.
A wróciłam....no właśnie, czego to ja nie kupiłam :)
:)
Po powrocie chciałam się zająć robieniem dyniek z bawełny,
z której powstały już podkładki.
Jednak jak pokręciłam się po pasmanterii i zobaczyłam dyńki Edytki,
to wiedziałam, że nie wyjdę stamtąd bez cienkich kordonków w pomarańczowych odcieniach.
I stało się...


Plan powrotny zrealizowany lecz nie z zasobów domowych,
a z poczynionych zakupów.


Jedna ma średnicę 5 cm, druga 7 cm.



Zawsze wracam od Edytki w świetnym nastroju,
u Niej po prostu jest INNY ŚWIAT.
Jak patrzę na zapełnione półki,
 to pomysły na prace przygniatają mnie ilością.
Staram się panować nad tym,bo wiem, że czasu na realizację nie wystarczy.
:)
Dziękuję Edytce za miłą pogawędkę,
Wam dziękuję że zaglądacie.
:)
Pozdrawiam serdecznie
:):):)

wtorek, 13 października 2015

Podkładki

Temat dnia dzisiejszego to:
podkładki 
:)
Kolorami starałam się nawiązać do jesiennych barw.
Zaczęło się od beżowego i pomarańczu,
a potem poszły w ruch pozostałe zbiory kolorystyczne.
Wzorek prosty, odstresowujące dzierganie.





Jeszcze parę odcieni bawełny się znajdzie,
więc na tym się nie skończy.



Dziś zaszalałam ze zdjęciami ;)
:)
Pozdrawiam
:):):)

niedziela, 11 października 2015

Sweterki i zimowe ozdoby.

Nadal trwam przy robocie czekoladowego kardiganu.
Dobrnęłam do momentu gdzie potrzebuję  kolejne żyłki.
No i pojawił się problem, bo wolnych żyłek brak.
Wniosek? Za dużo zaczętego dziadostwa.
Dlatego trzeba skończyć plisę w kołowcu,
która jest strasznie nużąca,
wtedy będzie można zacząć rękawy kardiganu.
:)
Wreszcie kółko styropianowe doczekało swej kolejki.
I taka dekoracja wiankowa powstała.


Prócz wianka wygrzebałam również sznurek bieliźniany, syntetyczny.
Kupiłam kiedyś na próbę, nie byłam pewna,
 czy z takiego sztywnego grubasa
można będzie coś zrobić.
Udało się. Tak powstały gwiazdki.





Są dość duże i sztywne, spokojnie mogłyby spełniać rolę podkładek.
Mnie się przydadzą do czegoś innego, ale o tym bliżej bożonarodzeniowych dekoracji.
:)
Pozdrawiam
:):):)