wtorek, 21 października 2014

Kapturowy ocieplacz

Urodzinowy kaptur dla "Starszej" w wersji -kot.
Wykorzystałam dwa motki grubej włóczki.
Do szarości, która zalegała w szufladzie dokupiłyśmy melanż
i powstał komino-kaptur zgodnie z projektem zainteresowanej, czyli przyszłego użytkownika.
Na szydełku 5,5 dziergało się piorunem.
Dzieło ukończone jubilatka zadowolona, co prawda tydzień wcześniej ale lepiej tak niż wcale.



Zakładka na dole i kocie uszy.
Wszystko wedle życzenia.





Bardzo fajnie się robiło ten ocieplacz, dlatego nie jest powiedziane, że będzie on ostatni.
Zobaczymy, może urodzi się w głowie kolejna wersja.
:)
Pozdrawiam
:):):)

sobota, 18 października 2014

Enterlacowy ogrzewacz

Komin w melanżu niebieskości wzorem "enterlac" został wykończony.
Brak tylko wisienki na torcie w  postaci guzików.



Muszę poszukać troszkę w pasmanteriach odpowiednich guziczków.
Mam zaplanowane drewno malowane w niebieskie wzorki, lecz czy to będzie pasować.dowiemy sie jak poprzymierzamy.




Odważyłam się zrobić prostokąt więc myślę, że chusta takim wzorem również jakoś się uda.
Zatem może kolejny moherowy melanż w enterlac zamienić?
:)
Pozdrawiam Was serdecznie.
:):):)

poniedziałek, 13 października 2014

Kupujemy- sprzedajemy

Dziś post typowo konsumencki.
Na początku pochwalę się małymi zakupami jakie poczyniłam u Edytki.



Granatowy "Kocurek" do wykończenia mojego komina robionego wzorem "Enterlac" .
Tak, tak wreszcie dobrnęłam do końca i niebawem się pochwale co to mi takiego wyszło.
Zobaczycie - ocenicie.
Przy okazji wybierania włóczki wpadł mi w ręce motek "yarn art shetland" w błękitnym delikatnym melanżu.
Wprost idealny do połączenia z szarością, która leży u mnie w szufladzie i czeka na swoja chwilę prawdy.
Pokombinujemy z tej pary jakąś czapę dla "Starszej".
A jak już w pasmanterii zawitałam to oczywiście zakupiłam parę innych rzeczy.
Kółeczko - bo może jakiś wianuszek się zrobi jesienny- nie choć jesiennego to już raczej nie zdążę - to może zimowy, o to prędzej.
Kanwy sztuk dwie, aby uzupełnić zapasy, choć tak naprawdę to ostatnimi czasy bardzo się nie uszczupliły bo oddałam się szydełku bardziej niż hafceniu.
Lecz co tam raz się żyje, dlatego standardowo białą wzięłam i do tego perłowobeżową - śliczny kolorek.
Na sam koniec zakupowania dołożyłam jeszcze zapięcie torebeczkowe.
Mam plan poczynić wreszcie taką małą torebusię ale czy uda się to zrobić - zobaczymy.
tyle moich zakupów sobotnich.
:)
Teraz chciałabym Wam zaoferować parę egzemplarzy BURDY.
Po przeprowadzkowe porządki wyłoniły dość sporo gazetek.
Jeśli Któraś z Was byłaby zainteresowana proszę o kontakt na maila:
doriss@opoczta.pl
:)








:)

Pozdrawiam serdecznie
:):):)

niedziela, 5 października 2014

Idzie jesień...

Idzie jesień, wrzosy w koszu niesie....



Jesiennych otulaczy "dłubanie" rozpocząć czas.
:)
Komin i czapa z nausznikami dla Młodszej:



Komplet powstał szybko.
Szydełko nr 6 i melanżowa włóczka zakupiona na wyprzedaży.
Chwila moment i jest.
Młodsza domaga się jeszcze pompona, w kolorze białym, na czubku głowy.
Z braku czasu chyba zapędzę Starszą aby "kulkę" pomponiastą popełniła.
:)
Enterlacowy ocieplacz dla mnie, powstaje i powstać nie może.



Piękna złocista jesień nie sprzyja siedzeniu w domu i dzierganiu.
A Młodsza wciąż nalega aby śmignąć na rower lub pozbierać kasztany...
Więc podczas mojej nieobecności osobisty strażnik pilnuje aby się nic nie popruło.



:)
Do miłego.....i wielkie podziękowania, że jesteście.
:):):)